Reklama

Zmiana przy sterach banku

Po 38 latach, na niewątpliwie zasłużoną emeryturę odszedł Marian Fita, prezes zarządu Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie. Za sterem stanął dotychczasowy wiceprezes Tomasz Klimecki, którego w zarządzaniu instytucją mają wspierać dwie wiceprezeski: Katarzyna Lasota-Furmańska i Iwona Kopeć-Magda. Czy bank jest w dobrych rękach? Jak zmiany wpłyną na jego funkcjonowanie i czego mogą spodziewać się klienci i pracownicy?

Prezes przez wielkie ,,P’’
Każdy kto choć trochę zna Mariana Fitę, byłego już prezesa Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie, mówi o nim z ogromnym szacunkiem. Wieloletni szef banku zawsze prezentował wysoką kulturę i klasę we wszelkich działaniach, podejmowanych na przestrzeni lat. Przez wielu nazywany jest człowiekiem legendą, bo tworzył bankowość na naszym terenie od 38 lat. Z maleńkiego banku na prowincji uczynił liczącą się instytucję, która dziś liczy sobie 14 oddziałów i zatrudnia 176 osób.
Ryszard Strzelczyk, przewodniczący Rady Nadzorczej banku traktuje o byłym szefie lututowskiego banku tak:
„Marian Fita to prezes Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie, któremu w życiorysie należy przypisać stworzenie silnego i bezpiecznego Banku Spółdzielczego z ponad miliardową sumą bilansową.
(…) W ciągu 38 lat pracy w banku prezes uczestniczył w szeregu szkoleń podnoszących kwalifikacje. W tym czasie zarówno bank, jak i Marian Fita otrzymał wiele odznaczeń, świadczących o wysokiej pozycji banku wśród ponad 500. banków spółdzielczych. Prezes był odznaczany zarówno w społeczności lokalnej, jak i na arenie krajowej. Posiada m.in.: Srebrny Krzyż Zasługi od Prezydenta RP, Złotą odznakę zasługi dla spółdzielczości bankowej, odznakę za zasługi dla bankowości RP, medal za zasługi dla bankowości spółdzielczej im. Franciszka Stefczyka, Złoty Krzyż Zasługi im. ks. Piotra Wawrzyniaka (zasłużony w rozwoju spółdzielczości bankowej), Złotą Odznakę SGB, Złotą Odznakę im. Franciszka Stefczyka (za zasługi dla spółdzielczości bankowej) oraz Platynową Odznakę SGB.
W społeczności lokalnej na terenie działania Banku Marian Fita jest człowiekiem rozpoznawalnym, o czym może świadczyć choćby tytuł „Człowieka roku” powiatu wieruszowskiego, jaki uzyskał w 2015 roku. Wielokrotne wspieranie przez prezesa Fitę inicjatyw społecznych pozwoliło na zbudowanie marki banku przyjaznego klientom, działającego na rzecz rozwoju rynku lokalnego, promotora wiedzy”.
Marian Fita po 38 latach pracy na rzecz banku zdecydował się przejść na emeryturę. Prywatnie jest mężem, ojcem i dziadkiem. Pasjonuje się podróżami, jest kolekcjonerem znaczków i monet. Nie przestaje kibicować bankowi i już na zawsze pozostanie jego ambasadorem. A z klientami i pracownikami banku Marian Fita żegnał się tak:
„ Zdecydowałem się zakończyć karierę zawodową po 53 latach pracy zawodowej i przejść z dniem 1 stycznia 2021 roku na zasłużoną emeryturę, przekazując Bank w dobrej kondycji, prężnie działający, młodej kadrze. 
W związku z tym chciałbym wszystkim klientom i pracownikom, serdecznie podziękować za bardzo dobrą współpracę i wszystkie spotkania, które cechowała otwartość, zrozumienie, a przede wszystkim życzliwość. Życzę Państwu, wielu sukcesów i satysfakcji z pracy zawodowej, samych radości w życiu prywatnym, a w tej szczególnej dla nas wszystkich sytuacji dużo zdrowia”.
 

Idzie nowe w Lututowie
Od ponad roku Lututów ma znów prawa miejskie. Wieś zmieniła się w miasteczko, wójt w burmistrza… Ale to nie wszystko, w związku z odzyskaniem miejskiego statusu lokalne władze zakasały rękawy i bardzo prężnie zaczęły zmieniać miejscowość na lepsze – remonty, dotacje, działania doraźne. Przyszedł więc i czas na zmiany w jednej z najbardziej rozpoznawalnych instytucji w miasteczku – mowa o Rejonowym Banku Spółdzielczym. No i nastąpiły…
Z funkcji prezesa, po 38 latach, ustąpił Marian Fita, a jego miejsce ma zająć dotychczasowy wiceprezes Tomasz Klimecki. Do pełnego objęcia stanowiska potrzebna jest już tylko akceptacja jego nominacji przez Komisję Nadzoru Bankowego. Dlatego póki co Klimecki jest wciąż wiceprezesem zarządu, pełniącym obowiązki prezesa. Niezależnie od tego to on aktualnie jest szefem banku.
Tomasz Klimecki nie ukrywa, że były już prezes zarządu Marian Fita był i wciąż jest dla niego wzorem do naśladowania. Wiele się od niego nauczył i ma zamiar tę wiedzę ekonomiczną i marketingową wykorzystać, kierując bankiem przez kolejne lata.
Nowy szef banku jest doskonale wykształcony i merytorycznie przygotowany do pełnienia swojej roli. Pracę w banku zaczynał od najniższego szczebla, zdobywając pierwsze doświadczenia jako stażysta. Potem był doradcą klienta, specem od kredytów, w końcu dyrektorem oddziału w Wieluniu, no i wiceprezesem. Ukończył wiele fakultetów, ściśle związanych z pracą w bankowości.
Nie boi się zarządzania bankiem, bo zna go od podszewki, a na dodatek, co podkreśla, ma do pomocy dwie wiceprezeski, które mają równie bogate doświadczenia w zarządzaniu i bankowości.
Tomasz Klimecki przyznaje, że bank czeka wiele zmian w najbliższym czasie. Wiele z nich wymusza rzeczywistość, która w dzisiejszych czasach zmienia się jak w kalejdoskopie.
- Gusta klientów ciągle się zmieniają, ich zachowania też. Dlatego musimy reagować – mówi Tomasz Klimecki, p.o. prezesa zarządu RBS Lututów.
- Jeżeli w tych czasach, nie będziemy się zmieniać, dostosowywać do potrzeb klientów, to w pewnym momencie zostaniemy w tyle, a tego byśmy nie chcieli – akcentuje.
Nowy prezes nie chce na razie zdradzić jakich dokładnie zmian mogą spodziewać się klienci i pracownicy. Chociaż przyznaje, że coraz więcej osób korzysta dziś z bankowości internetowej, zamiast z tradycyjnego okienka w oddziałach. Czy to znaczy, że działalność oddziałów może być ograniczona w przyszłości. To nieuniknione. Ale póki co nikt nie mówi o likwidacji jakiejkolwiek z placówek. Wiadomo jednak, że ilość zatrudnionych w banku pracowników z pewnością nie będzie w najbliższych latach rosła, przeciwnie wraz z rozwojem i coraz większą liczbą klientów decydujących się na usługi internetowe, liczba pracowników banku będzie się zmniejszała. Klimecki uspokaja jednak, że jeśli nastąpią zmiany kadrowe czy ograniczenie ilości pracowników, to chciałby przeprowadzać takie zmiany w formie ewolucji, a nie rewolucji, w taki sposób, żeby żadnego z pracowników nie skrzywdzić.
* * * 
Zmiany w lututowskim banku musiały kiedyś nadejść. No i stały się faktem. Oby klienci i pracownicy odczuli je tylko pozytywnie, a bank niech dalej się rozwija i będzie chlubą Lututowa i całego regionu.

Reklama

Antoni Zych
[email protected]

 


Z nowym szefem banku, Tomaszem Klimeckim, rozmawia Antoni Zych


Rewolucje też są konieczne


Antoni Zych: Panie prezesie, to dla pana ważna zmiana. Dotychczas jako wiceprezes nie odpowiadał pan za wszystko, a dzisiaj w pana rękach cały bank Lututów i wszystkie jego oddziały.
Tomasz Klimecki: - Tak, to na pewno bardzo duża zmiana, ponieważ do tej pory nadzorowałem wycinek działalności bankowej, oddziały oraz wydział produktów bankowych i wydział handlu. W tej chwili tak naprawdę obejmuje nadzór może nie bezpośrednio, ale pośrednio na całym bankiem, więc jest to duża zmiana. Przez sześć lat byłem członkiem zarządu, w związku z tym dosyć mocno się do tej roli przygotowywałem i jestem gotowy na to, żeby tę funkcję pełnić.

Reklama


A jak ważne jest dla pana to czego się pan zdążył nauczyć od prezesa Mariana Fity?
- Bardzo istotne, ponieważ przez 38 lat pan Marian Fita ten bank rozwinął, tworząc z jedno gminnego oddziału, aż 14. Te doświadczenia menedżerskie w zarządzaniu zasobami ludzkimi, rozmowy z naszymi  klientami i kontrahentami były dla mnie ogromnym doświadczeniem, wręcz nieocenionym. Przez sześć lat mogłem podpatrywać mistrza i uczyć się od niego.


Marian Fita w rozmowach z przedstawicielami „Kulis ...” wielokrotnie podkreślał, że dla niego istotne w banku jest, żeby nie robić rewolucji, tylko ewolucje. Tak, żeby małymi kroczkami, po malutko się rozwijać. Czy pan ma takie samo podejście?
- Tak, podobnie jak mój poprzednik, uważam, że rewolucja nie zawsze idzie w dobrym kierunku i zawsze przynosi jakieś straty. Ale czasami trudno nad nią zapanować, bo są momenty, że rewolucje też są konieczne. Już dawno bank wprowadził wiele rewolucyjnych zmian, bo przecież zaczynaliśmy typowo od papierowego banku, wtedy nie było nie było komputerów. W tej chwili jesteśmy całkowicie cyfrowi, mobilni, mamy aplikację i inne nowoczesne udogodnienia dla klientów. Wiele lat temu pewne rozwiązania były nieosiągalne i właściwie nikt nie myślał nawet o ich dostępności. Dziś nie wyobrażamy sobie świata bez karty bankomatowej czy dostępu do usług bankowych, przelewów w Internecie, czy przy użyciu wyłącznie telefonu komórkowego albo korzystanie z bankomatu bez karty, wykorzystując wyłącznie linie papilarne dłoni. Jako bank musimy być na bieżąco i jesteśmy, bo bank w Lututowie, to bank nowoczesny.

Reklama


Czyli krótko mówiąc nie musieliście nikogo gonić?
- Nie, przeciwnie, zawsze musimy kogoś gonić. Musimy się zmieniać, dostosowywać, udoskonalać ofertę i cały bank. 
Rejonowy Bank Spółdzielczy w Lututowie jest też jednym z większych pracodawców w regionie. Czy liczba zatrudnionych, po przejęciu przez pana sterów może się zmienić?
- Jesteśmy jednym z większych pracodawców i nie ukrywam, że trzeba się, że jeżeli będzie postępował proces cyfryzacji i automatyzacji, to zapotrzebowanie na pracownika, nie tylko u nas, ale generalnie w gospodarce, będzie spadać.
 

Czyli zatrudnienie raczej się zmniejszy?
- Byłbym nieuczciwy, gdybym powiedział panu, że mamy zamiar zwiększać zatrudnienie, w czasach nowych rozwiązań technologicznych i coraz większej ilości klientów przechodzących wyłącznie na usługi internetowe.

Reklama


Jako nowy prezes założył pan sobie jako cel budować dobry, mocny i nowoczesny bank. Ale sam pan tego nie zrobi. Ma Pan do pomocy zarząd. Czy wiceprezeski Iwona Kopeć-Magda i Katarzyna Lasota-Furmańska to odpowiednie osoby do kierowania bankiem? Czy może im pan w pełni zaufać?
- Pracuję z paniami od ponad półtora roku. Dogadujemy się dobrze, tworząc zgrany zespół. Myślę, że to dobra i sprawdzona drużyna, która może wygrać każdy mecz. Do obu pań mam pełne zaufanie, bez tego nie udałoby nam się nic zrobić. Podejmujemy dziennie dziesiątki decyzji. Musimy sobie na wzajem ufać.

Kto rządzi bankiem w Lututowie

Reklama

TOMASZ KLIMECKI, wiceprezes, pełniący obowiązki prezesa zarządu  
Jest absolwentem Politechniki Łódzkiej na Wydziale Organizacji i Zarządzania. Ukończył sześć rodzajów studiów podyplomowych w zakresie bankowości oraz matematyki. Dodatkowo w ciągu ostatnich dziesięciu lat odbył ponad 130 szkoleń w zakresie zagadnień dotyczących bankowości. Jest doskonale przygotowany do objęcia funkcji prezesa zarządu.
Pracę w Rejonowym Banku Spółdzielczym w Lututowie rozpoczął 1 września 2005 r. jako stażysta. Przez kolejne sześć lat zdobywał doświadczenie zawodowe na stanowisku doradcy klienta, potem doradcy kredytowego. Od 2011 r., przez trzy lata, pełnił obowiązki dyrektora oddziału w Wieluniu. We wrześniu 2014 r. został powołany na stanowisko członka zarządu ds. handlu. Zaś od grudnia 2017 r. objął funkcję wiceprezesa zarządu ds. handlu. Od 1 stycznia tego roku doskonale odnajduje się w nowej roli – pełniącego obowiązki prezesa zarządu. Ma 39 lat. Prywatnie jest mężem, ojcem dwóch córek. Z zamiłowania jest też rolnikiem. Interesuje się ekonomią, historią, geografią i przyrodą. 

KATARZYNA LASOTA-FURMAŃSKA, wiceprezes zarządu Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie nadzorujący pion ryzyka   
Jest absolwentką Politechniki Częstochowskiej na Wydziale Zarządzania, kierunek: zarządzanie i marketing, specjalizacja: zarządzanie finansami i bankowość. Ukończyła także studia podyplomowe w zakresie rachunkowości i podatków w zarządzaniu jednostkami gospodarczymi.
Pracę w Rejonowym Banku Spółdzielczym w Lututowie rozpoczęła w 2000 r. Od grudnia 2017 r. pełni funkcję wiceprezesa zarządu. W roku 2019 uzyskała zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na pełnienie funkcji członka zarządu nadzorującego ryzyko istotne. Prywatnie jest żoną i mamą oraz pasjonatką kryminałów.

Reklama

IWONA KOPEĆ-MAGDA, wiceprezes zarządu ds. ekonomicznych  
Jest absolwentką Wyższej Szkoły Zarządzania Marketingowego i Języków Obcych w Katowicach na wydziale Ekonomiczno-Filologicznym w zakresie rachunkowości. Ukończyła również studia podyplomowe z zakresu controlingu na Akademii Ekonomicznej im. K. Adamieckiego w Katowicach. Posiada Europejski Certyfikat Bankowca w ramach Systemu Standardów Kwalifikacyjnych w Bankowości. 
Pracę w Rejonowym Banku Spółdzielczym w Lututowie rozpoczęła w 1998 r., zdobywając doświadczenie na różnych stanowiskach. Najpierw jako referent, pracowała w obsłudze klientów, następnie jako inspektor ds. kontroli wewnętrznej, by we wrześniu 2012 r. zostać kierownikiem zespołu audytu wewnętrznego, a następnie naczelnikiem wydziału kontroli wewnętrznej. W marcu 2019 r. została powołana na stanowisko wiceprezesa zarządu Rejonowego Banku Spółdzielczego w Lututowie. Prywatnie żona, mama oraz miłośniczka jazdy rowerowej i wszelkich podróży.
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości