Reklama

Zobaczyć, sprawdzić, zrozumieć. „Bezpieczny Wieluń” przyciągnął tłumy

Jak wygląda świat oczami kierowcy dużego pojazdu? Co dzieje się z samochodem podczas dachowania? I co zrobić, kiedy zgubimy się w lesie? Na te i wiele innych pytań można było znaleźć odpowiedź podczas drugiej edycji akcji „Bezpieczny Wieluń - Widzisz? Reaguj!”, zorganizowanej przez Przedsiębiorstwo Komunalne w Wieluniu. Blisko 2000 uczestników pojawiło się na wydarzeniu.

Bohaterowie, którzy każdego dnia ratują ludzkie życie, spotkali się w jednym miejscu. Już od rana parking przy ulicy Podwale w Wieluniu tętnił życiem. Zamiast zwykłych lekcji były wozy strażackie, policyjne radiowozy, autobus, sprzęt ratowniczy, symulator dachowania i mnóstwo pytań. Przychodzili najmłodsi, przedszkolaki, uczniowie wieluńskich szkół, ale także mieszkańcy, którzy chcieli z bliska zobaczyć, jak wygląda praca tych, którzy na co dzień dbają o nasze bezpieczeństwo.

Akcję „Bezpieczny Wieluń” rok temu zainicjowało Przedsiębiorstwo Komunalne w Wieluniu. Pomysł był prosty. Zamiast mówić o bezpieczeństwie wyłącznie podczas pogadanek, pokazać je w praktyce. I właśnie praktyki podczas piątkowego wydarzenia nie brakowało.

Reklama

- Chcemy rozwijać to przedsięwzięcie. W przyszłym roku następna edycja - oznajmia Marcin Gorzelak, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Komunalnego w Wieluniu. 

- Z roku na rok jest coraz więcej instytucji i firm lokalnych, które wspierają to wydarzenie. To wszystko dla bezpieczeństwa dzieci, młodzieży i seniorów. Ważne jest, aby już od najmłodszych lat uczyć, że bezpieczeństwo jest najważniejsze pod każdym względem. Nie tylko drogowym, ale też psychicznym, psychologicznym i pedagogicznym. Są też ważne tematy dla seniorów, jak zażywać leki, mierzyć ciśnienie, jak wykonywać dane badania. Zainteresowanie jest bardzo duże. W tamtym roku było około 1200 osób. W tym roku widzimy już, że jest więcej. Myślę, że około 2000 osób odwiedziło stoiska w tym roku - relacjonuje prezes Gorzelak. 

Reklama

Gościem specjalnym wydarzenia był znany kierowca zawodowy i twórca internetowy Mateusz Gierlak znany jako „Raptus” . Przy autobusie i śmieciarce pokazywał, co naprawdę widzi kierowca, a czego może nie zobaczyć. „Martwe pole - czy kierowca Cię widzi?” nie było więc tylko pytaniem. Uczestnicy mogli przekonać się, jak łatwo znaleźć się w miejscu, w którym kierowca dużego pojazdu po prostu nas nie zauważy.

Sporo działo się także na stanowisku Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu. Strażacy przedstawili działania podczas wypadku samochodowego. Można było zobaczyć z bliska to, co zwykle oglądamy tylko z daleka, przez szybę samochodu albo na zdjęciach z akcji.

Reklama

Policjanci postawili na bezpieczeństwo rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Była okazja, żeby porozmawiać o tym, jak poruszać się po drogach i czego unikać, żeby niewinna przejażdżka nie skończyła się nieszczęściem.

Swoje miejsce wśród licznych stoisk znalazło również Nadleśnictwo Wieluń. Tu pojawiło się pytanie, które w lesie wcale nie jest takie błahe: co zrobić, kiedy nagle przestajemy wiedzieć, gdzie jesteśmy? Uczestnicy mogli dowiedzieć się, jak zachować się w takiej sytuacji i jak zwiększyć swoje szanse na szybkie odnalezienie.

Reklama

Były też m.in. stoiska Wojskowego Centrum Rekrutacji w Sieradzu czy 9. Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej.

- Najbardziej spodobało mi się stoisko wojskowe. Jest w sumie trochę straszne, ale ciekawe. Te wszystkie bronie przyciągają uwagę - stwierdza Józia Jurdzińska ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Wieluniu.  

Dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród młodzieży, cieszył się symulator dachowania przygotowany przez WORD. 

- Przerażające to było. Czuje się po prostu ile dają pasy - opowiada Lena Osiewicz, uczennica I klasy I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu. 

Reklama

- Aż strach pomyśleć, że w rzeczywistości jest to dwa razy większy nacisk. To faktycznie robiło wrażenie - dopowiada Natalia Rudnicka z tej samej klasy. 

Dla pierwszoklasistów udział w wydarzeniu był również okazją do wspólnego spędzenia czasu.

- Jest to dla nas też cudowna integracja, zważając na to, że jesteśmy pierwszakami. Integrujemy się jako klasa - mówi Lena.

- Możemy nauczyć się tutaj wielu rzeczy w różnych dziedzinach, jak np. pierwsza pomoc czy przeżyć właśnie takie dachowanie. Myślę, że to tworzy naprawdę dobre wspomnienia - podkreśla Natalia.

Reklama

Na parkingu przez cały dzień było tłoczno, a stoisk do odwiedzenia było naprawdę dużo. Każde z nich opowiadało o bezpieczeństwie trochę inaczej.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości