24-letnia Natalia wracała samochodem z Opola do domu. Ale do niego nie dojechała. Już za Kluczborkiem, na skrzyżowaniu obwodnicy miasta z drogą prowadzącą z Ligoty Zameckiej do Kujakowic Górnych, miała wypadek. W ciężkim stanie przetransportowana została helikopterem do szpitala w Opolu. Niestety, po kilku dniach zmarła.
Do tego tragicznego wypadku doszło w niedzielę, 29 maja o 17.30. Natalia najprawdopodobniej nie zatrzymała się przed znakiem „stop” i wjechała wprost pod autobus nadjeżdżający od strony Olesna. Podróżowało nim 39 osób. Nikomu z nich nic się nie stało.
- Kierowca autobusu był trzeźwy – mówi asp. sztab. Dawid Gierczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.
- Na polecenie prokuratora został również przebadany na zawartość narkotyków w organizmie. Okazało się, że nie był pod ich wpływem. Autobus był sprawny technicznie.
Natalia mieszkała w sołectwie Kolonia Dzietrzkowice i chyba każdy tu ją znał. Wypadek, a później śmierć dziewczyny, wstrząsnęły mieszkańcami wioski. Dla wszystkich była uosobieniem grzeczności.
- Znałam Natalkę, przychodziła do mojej wnuczki – kobieta prosząca o anonimowość dłonią wyciera łzy.
- Była bardzo dobrym człowiekiem. Zawsze uśmiechnięta, grzeczna, zawsze „dzień dobry”. Kochała zwierzęta, a kotów to miała chyba ze trzy. O jej wypadku dowiedziałam się, kiedy wróciłam z kapliczki z nabożeństwa. Nie mogłam w to uwierzyć. Zawsze taka ostrożna, skupiona na jeździe. Jeździła wolno. Może wtedy coś się stało w samochodzie, może bieg zmieniała i nie wskoczył, bo tak się też zdarza. Ona tę drogę znała, bo jeździła nią bardzo często. Nie dociera do mnie, że tak się stało. Jej śmierć to dla naszej miejscowości tragedia. Pozostawiła po sobie jak najpiękniejsze wspomnienia. Wszyscy tu żałują Natalki.
- Bardzo szkoda mi tej dziewczyny, była taka w porządku, tak grzecznie mówiła „dzień dobry” – mówi pan Adam z tej miejscowości i płacze.
- Mam sześćdziesiąt lat, ale ona zawsze się do mnie odezwała. Dla każdego była dobra. Do każdego człowieka z szacunkiem. Na nikogo się nie gniewała. Mama dobrze ją wychowała. Naprawdę proszę pani, jest mi bardzo przykro. Tu ją znał chyba każdy, bo do wszystkich się uśmiechnęła. Gdy dowiedziałem się o wypadku, nie mogłem w to uwierzyć. Gdyby jechała tak pięć minut później…
Również w parafialnych Dzietrzkowicach, tamtejsi wspominają ją bardzo dobrze.
- Osobiście nie znałam Natalki, ale często widziałam ją w kościele, czy sklepie – mówi kobieta z Dzietrzkowic.
- Była bardzo miła i przede wszystkim grzeczna. Gdy się tylko na nią spojrzało, już się wiedziało, że była dobrym człowiekiem. Miała taki lekki uśmiech i nigdy nie była smutna. Uważam, że została dobrze wychowana.
Natalia studiowała w Wyższej Szkole Bankowej w Opolu. W 2020 roku miała praktykę w Urzędzie Gminy w Łubnicach pod okiem tamtejszego informatyka.
- Była to dziewczyna o wielkim sercu – wspomina on.
- Dla każdego zawsze miała dobre słowo. Zdecydowanie ambitna, nie bała się wyzwań. Nie mówiła „nie”. Mnie nazywała swoim mentorem.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w sobotę, 4 czerwca. Oprócz najbliższych i rodziny, uczestniczyły w nich setki ludzi. Byli to przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, znajomi, różne delegacje – wszyscy, których dotknęła śmierć Natalii.
Eucharystię w parafialnej świątyni w Dzietrzkowicach odprawił proboszcz Jarosław Dębiński.
- Po wypadku w wielu miejscach sprawowane były msze święte o jej życie – mówił podczas kazania ksiądz.
- Ale Pan Bóg widocznie inaczej zawyrokował i nie nam jest to oceniać. To pozostanie tajemnicą, dlaczego Pan Bóg zabiera do siebie ludzi w różnym wieku i w różnych okolicznościach. I ta śmierć powinna nas nauczyć przede wszystkim tego, że każdemu z nas postanowiono raz umrzeć. Osobiście nie znałem Natalki, ale miałem okazję rozmawiać o niej z kilkoma osobami, nie tylko z naszej parafii. I ciągle powtarzały się słowa, że urodziwa, dobra, że zawsze podchodziła do innych z dobrocią, czy to w sklepie, czy pracy. Dziś chcemy dziękować Panu Bogu również za to dobre wychowanie Natalki.
Po mszy św. długi kondukt odprowadził zmarłą na miejscowy cmentarz. Jej grób pokryła góra kwiatów, wieńców i wiązanek.
Natalio, spoczywaj w pokoju.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze