Reklama

Biegaczom deszcz niestraszny

To była dla Wielunia zaiste sportowa niedziela. W mieście dosłownie zaroiło się od pasjonatów biegania. W pierwszej kolejności, swoje możliwości w Biegu Kolorów, sprawdziły dziesiątki dzieci. Gdy w końcu przyszedł czas na start główny w VIII Biegu Pokoju i Pojednania, linię mety przekroczyło aż 220 zawodników, nie tylko z Polski, ale także z walczącej Ukrainy.

W trakcie startu głównego, biegacze pokonując 10-kilometrową trasę, musieli zmierzyć się nie tylko ze swoimi słabościami, ale także z obfitym deszczem. Większość uczestników, już po przekroczeniu mety, twierdziła że deszcz nie do końca im przeszkadzał, bo dzięki temu lepiej im się oddychało. Zmęczeni, ale uśmiechnięci, osiągali założony cel. A każdy miał inny – pokonać siebie, pobić życiowy rekord, po prostu dobiec do mety… Najmłodsza z uczestników biegu głównego ma 16 lat, a najstarszy 85 lat.
A rzecz działa się w niedzielę, 28 sierpnia, w samym sercu Wielunia, czyli na Placu Legionów i na okolicznych uliczkach.
Szef wieluńskiego ratusza, jako organizator, podkreśla że atmosfera biegu od zawsze jest bardzo dobra.
- W tym roku ten bieg ma podwójny przekaz, bo gdy organizowaliśmy go po raz pierwszy, osiem lat temu, to czciliśmy pamięć tych, którzy zginęli podczas II wojny światowej. W tej chwili widzimy, że za granicą toczy się wojna – mówi reporterowi „Kulis …” Paweł Okrasa, burmistrz Wielunia.
Włodarz zaznacza, że w biegu także brali udział obywatele Ukrainy, mieszkający obecnie na terenie Wielunia.
- Ten bieg ma także wymiar symboliczny. Chcemy podkreślić, że wojna to nie jest temat przeszły. To wciąż jest aktualny temat. Poprzez ten bieg chcemy uczcić tych, którzy zginęli w trakcie II wojny, ale także tych, którzy giną każdego dnia na Ukrainie – dodaje Okrasa i zapowiada, że w kolejnych latach impreza będzie kontynuowana.
Bieg Pokoju i Pojednania poprzedził Bieg Kolorów, zorganizowany z myślą o najmłodszych. I jak mówi organizator imprezy – chodzi o to, by w dzieciach zaszczepić sportowego ducha walki.
- Jeżeli nie nauczymy dzieci, już od przedszkola, aktywności sportowej, czy to biegów, czy jazdy rowerem, to trudno będzie wśród osób dorosłych znaleźć osoby, uprawiające jakąkolwiek dziedzinę – akcentuje burmistrz Wielunia i dodaje, że jest bardzo dumny ze stowarzyszenia „Wieluń Biega”, promującego bieganie na co dzień.
- Stworzyła się w Wieluniu fajna moda na bieganie. To dla mnie wielka radość – podsumowuje Paweł Okrasa.
Tuż przed metą do biegaczy często dołączały rodziny, dzieci, a nawet czworonogi. 
- Niemal całe 10 kilometrów biegłem sam, ale gdy już nie miałem siły, on mi po prostu pomógł – mówi o swoim psim przyjacielu Krzysztof Mazur ze Szczawna Zdroju.
- On mnie tu dociągnął, nie dałoby rady bez niego – chwali czworonoga.
Krzysztof przyjechał do Wielunia, bo stąd pochodzi jego żona. Osobiście pokochał to miasto i od wielu lat uczestniczy w Biegu Pokoju i Pojednania.
- To jest pies córki i wabi się Simba – dopowiada.
Wśród 220 zawodników znalazł się i przedstawiciel naszej redakcji. „Kulisy Powiatu” reprezentował Wiktor Bonowicz, który przekroczył linię mety jako 156 zawodnik. Koleżanki i koledzy z redakcji gratulują Wiktorowi i pękają z dumy.

Sławomir Rajch
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości