W niedzielę, 13 września, na kompleksie sportowo-rekreacyjnym w Rząśni pojawiają się całe rodziny, żeby wystartować w niezwykłym biegu. To wydarzenie już na stałe wpisane jest w kalendarz imprez gminy. Na starcie Runmageddon Lite 2026 stają dzieciaki i dorośli. Wójt gminy Rząśnia Tomasz Stolarczyk daje sygnał do startu i zawodnicy ruszają w dal, pokonując tor najeżony przeróżnymi przeszkodami.
Runmageddon Lite to impreza dla wszystkich pokoleń. Najpierw zawodnicy porządnie rozgrzewają się pod kierunkiem instruktorki. Jako pierwsze na linii startu stają dzieciaki. To bieg Runmageddon Lite Kids. Później wielka rodzinna zabawa i zmagania w Runmageddon Lite Family.
Po drodze na śmiałków czyhają różne wyzwania. Trzeba pokonać błotny rów, ścianki wspinaczkowe, czołgać się, zwisać, moczyć w lodowatej wodzie, dźwigać ciężary, przeskakiwać opony i bele słomy, podciągać na linie, zachować równowagę ciała i umysłu balansując na wąskiej desce oraz doznać wielu innych przyjemności.
Nad bezpieczeństwem, ale i odpowiednim poziomem trudności czuwają strażacy ochotnicy. I sami mają przy tym sporo zabawy.
- Dzisiaj dolewamy wody do tego małego oczka, żeby uczestnicy nie mieli zbyt łatwo na torze przeszkód. Na razie biegły dzieci, więc potraktowaliśmy je trochę łagodniej, ale dla starszych nie będzie taryfy ulgowej – zapowiada Piotr Krawczyk, prezes OSP KSRG Rząśnia, przy przeszkodzie błotnej.
Biegi dziecięce wzbudzają wiele radości i emocji. Niektórzy startują nawet po kilka razy.
- Fajnie się biegło. Najtrudniejsze były liny i drążki, a błoto okropne – podsumowuje swój występ Basia Cieśla, młoda zawodniczka startująca indywidualnie w biegu dziecięcym, a także w rodzinnym z mamą Joanną.
Na starcie biegu familijnego stawiają się też całe rodziny. Łękińsko reprezentuje rodzina Grzesiaków. To tata Marcin, mama Magdalena oraz ich pociechy: Hania i Staś. Marcin Grzesiak biega na co dzień i stara się zarażać tą pasją swoją rodzinę.
- Duch sportowy w nas jest. Tata biega, córka trenuje gimnastykę artystyczną, syn gra w piłkę. Tylko mama jest najmniej aktywna i wszędzie podąża spacerkiem – śmieje się Magdalena Nagodna - Grzesiak.
Rodzice debiutują w biegu z przeszkodami, ale 8-letnia Hania jest już weteranką Runmageddonu.
- Hania startowała już jako 3-latka, a dzisiaj biegła nawet dwa razy – mówi z dumą mama młodej sportsmenki.
Hania mówi reporterce portalu kulisy.net, że najtrudniejsze jest błoto. Z kolei zmorą rodziców jest wspinaczka i pokonanie wysokiej ściany. Cała rodzinka daje jednak radę i w doskonałych humorach Grzesiakowie docierają do mety.
Runmageddon w Rząśni dobiega końca. Każdy z uczestników wraca do domu z medalem na szyi, bandamą na głowie i zestawem upominków pod pachą. Do zobaczenia za rok.
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze