Reklama

Bożonarodzeniowy jarmark w Wieluniu 2023 za nami - pierogi rozeszły się migiem

„Wieluńskie dzwoneczki” czyli bożonarodzeniowy jarmark odbył się w tym roku w niedzielę, 17 grudnia. Swoje towary oferowało prawie 50 wystawców. To głównie koła gospodyń wiejskich, producenci ekologicznych wyrobów, rękodzielnicy a także placówki edukacyjne. Tradycyjnie ten kiermasz to nie tylko okazja do sprzedaży i zakupu towarów, ale też wydarzenie kulturalne. Na przygotowanej scenie nie brakło wykonawców, prezentujących kolędy i pastorałki.

Domowe ciasta, żurki, barszczyki, krokiety, pierogi – to tylko niektóre z przysmaków, w jakie można się było zaopatrzyć na straganach podczas wieluńskiego bożonarodzeniowego jarmarku. Na mieszkańców, szczególnie tych najmłodszych, czekały atrakcje w postaci zabaw z animatorami. Starsi, podczas kiedy pociechy dokazywały, mieli okazję m.in. spróbować aromatycznego barszczyku, serwowanego własnoręcznie przez szefa wieluńskiego ratusza, Pawła Okrasę.

Nie tylko produkty spożywcze przykuwały uwagę odwiedzających. Chętnie buszowali również wśród stoisk z dekoracjami. A mieli w czym wybierać. Swoje prace oraz smakołyki oferowali wytwórcy z powiatu wieluńskiego, ale i z ościennych. Można było dokonać zakupów m.in. na stoisku KGW Chojny czy KGW Parcice z powiatu wieruszowskiego.

Reklama

- Sama wszystko przygotowuję – zapewniała Maria Gołąb, która przyjechała z Widawy, a na swoim stoisku miała wyroby przygotowane na szydełku.

- Skończyły się jagody, to się wzięłam za prace na szydełku. Robię wieczorami, w dzień jak jest wolna chwila. Po świętach na Wielkanoc zacznę już szykować – opowiadała.

Swoje szydełkowe prace oferowała też Teresa Kowalczyk z Popowic.

- Jestem od pierwszego jarmarku, co roku – podaje Kowalczyk, która do kolejnych kiermaszów przygotowuje się wraz z córką i jak zaznacza, dziergać mają co cały czas.

Reklama

- W tym roku taką nowością są akrylowe serduszka obrabiane nićmi, wrabiamy w to koraliki. U nas każdy znajdzie coś dla siebie, co kto lubi. W tym roku schodzi dużo aniołków i gwiazdek ze wstążki. Sprzedajemy też sporo stroików z żywego świerku, to najwięcej oko przyciąga – mówi, pokazuje z dumą szopkę z szydełkowymi postaciami, które czekają na nowego właściciela.  

Ozdoby wycinane z drewnianej sklejki oferowali Kacper Kinas, Kuba Sandak i Hubert Dudek z Krzyworzeki czyli „Historie drewniane”.

- Zaczęło się od maszyny, której sponsorami byli po trochu nasi ojcowie – śmieje się Kacper.

Reklama

- Zaczęliśmy tworzyć, w tym roku już braliśmy już udział w jarmarku wielkanocnym – dodaje.

Grażyna Kotas sołtyska Olewina, wraz z innymi członkiniami KGW Olewin, serwowały tradycyjne potrawy.

- Mamy kapustę z grzybami, swojskie ciasto i żurek – zachęca do próbowania. Gospodynie z Olewina nalepiły też około 500 pierogów, z kapustę i grzybami oraz serem,  ale te sprzedały się po niecałych trzech godzinach.

- Wydaje mi się, że w tym roku jest więcej ludzi niż w poprzednim. Pogoda nie jest zła, można wytrzymać – podaje sołtyska.

Reklama

Zupełną nowością na stoisku Zespołu Szkół Specjalnych z Wielunia był asortyment działającej w szkole kawiarenki „Serce w foremce”.

- Można zakupić pyszną kawę, czekoladę, szarlotkę na ciepło, przygotowaną przez naszych uczniów – zapraszała dyrektorka.

A pyszności serwowali „Mikołaje” czyli uczniowie placówki w strojach uszytych własnoręcznie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości