Adam i Piotr Kuś pokazali się z bardzo dobrej strony. Reprezentanci Wieluń Baumatech Cycling Team zajęli dziś odpowiednio 6. i 7. miejsce w IV Tyskim Przełaju im. Zygmunta Hanusika. Ich występ to obiecujący sygnał na tydzień przed Mistrzostwami Polski w Kolarstwie Przełajowym, które rozgrywać się będą w Ełku.
Bracia Kuś, reprezentujący barwy Wieluń Baumatech Cycling Team, wystartowali dziś w IV edycji Tyskiego Przełaju im. Zygmunta Hanusika, mierząc się z czołówką krajowych kolarzy przełajowych w kategorii elita/orlik. Wyścig był jednym z ostatnich poważnych sprawdzianów formy przed nadchodzącymi Mistrzostwami Polski.
Zawodnicy rywalizowali na wymagającej trasie, pokonując sześć okrążeń, na które złożył się dystans 21 kilometrów. Ostatecznie Adam Kuś finiszował na 6. miejscu, natomiast jego młodszy brat Piotr zajął 7. lokatę. Do zwycięzcy wyścigu, Ksawiera Garnka z ekipy Mazowsze Serce Polski, stracili odpowiednio nieco ponad cztery oraz ponad pięć minut.
Choć miejsca tuż za podium mogą pozostawiać pewien niedosyt, występ obu kolarzy należy ocenić bardzo pozytywnie, zwłaszcza w kontekście mistrzostw kraju, które w dniach 9–11 stycznia będą mieć miejsce w Ełku.
Po zakończeniu rywalizacji bracia Kuś podzielili się swoimi refleksjami za pośrednictwem mediów społecznościowych, a dokładniej Facebooka Mlksu Wieluń.
– Przyzwoity start zakończony na 6 lokacie, mam duży niedosyt z mojego występu, popełniłem sporo błędów technicznych na trasie które nie pozwoliły mi dziś włączyć się w walkę o podium – podsumował Adam Kuś.
Z kolei Piotr Kuś zwrócił uwagę na stabilną formę, choć i on widzi jeszcze pole do poprawy.
– Jestem w miarę zadowolony, cieszy mnie fakt że moja dyspozycja jest na dobrym poziomie, ale wiem, że stać mnie było na lepszy rezultat, popełniłem parę błędów podczas wyścigu co kosztowało mnie trochę cennego czasu – powiedział młodszy z braci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze