Jako dziecko miał sporą nadwagę. Był wytykany, wyśmiewany, obrażany. Dziś wzbudza podziw nawet tych, którzy wówczas z niego szydzili. Jest doskonale zapowiadającym się kulturystą, a ciało ma jak grecki bóg. Pochodzący z Sulmierzyc Damian Kluska, zajął czwarte miejsce w sopockim konkursie „Atletyczna sylwetka plażowa 2023”.
33-letni Damian Kluska pochodzi z Sulmierzyc, ale mieszka i pracuje w sąsiedniej gminie Kleszczów. Nie przypadkiem wybrał „fuchę” trenera personalnego w siłowni Solparku.
Prywatnie jest szczęśliwym mężem i ojcem. Żona Sylwia mocno trzyma za Damiana kciuki, a synowie Wojtek i Oliwier są bardzo dumni z taty siłacza. Czy pójdą w ślady ojca?
- Sądzę, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by to ocenić. Jedno jest pewne, nie będę im niczego narzucał, niech idą swoją drogą – mówi Damian Kluska.
- Oczywiście będzie mi miło jeśli będą chcieli uprawiać jakiś sport, ale każdą inną pasję także zaakceptuję – dopowiada.
Reklama
Jak to się stało, że z chłopca z nadwagą, Damian stał się zdrowym i umięśnionym atletą? Co zrobił, by stracić kilogramy i wypracować świetną sylwetkę?
Już jako nastolatek zaczął czynnie uprawiać sport, grając w juniorskiej drużynie piłki nożnej Unia Sulmierzyce. Zajęcia z piłką uzupełniał coraz wytrwalszymi treningami na siłowni, a także grą w siatkówkę.
Na czas studiów wyjechał do Wrocławia, gdzie ukończył zarządzanie na Wyższej Szkole Bankowości. Wciąż jednak sumiennie trenował na siłowni, a na dodatek zajął się sportami walki (MMA). Po studiach zdecydował się wrócić w rodzinne strony. Ukończyłem kurs Polskiej Akademi Sportu ze specjalizacji kulturystyka. Niedługo potem otrzymał ofertę pracy jako trener personalny na siłowni w Solparku, gdzie pracuje już siedem lat i jest bardzo zadowolony. Pracuje także w siłowni w Sulmierzycach.
- Mogę łączyć pracę z pasją. Nie ukrywam, że jest to bardzo komfortowe rozwiązanie – zdradza z uśmiechem.
Co je kulturysta, jak trenuje
W miesiące wolne od startów Damian stara się trenować aż pięć razy w tygodniu, dzieląc plan treningowy na poszczególne partie mięśniowe...
- Jem wtedy zdecydowanie więcej, żeby zbudować masę mięśniową – przyznaje sportowiec.
Na trzy miesiące przed startem zaczyna zwiększać jednostki treningowe. Wstaje rano i dzień zaczyna od 45 minut biegu. Po południu robi intensywny trening na siłowni, by po jego zakończeniu zaliczyć jeszcze 30 minut jazdy na rowerku stacjonarnym.
- W tym czasie moja dieta jest ścisła i nie mogę sobie pozwolić na żadne ustępstwa. Żadne – powtarza stanowczo.
- Zmniejszam zdecydowanie kalorie i często bazuje na ryżu, kurczaku, warzywach, jajach i wszelkich innych produktach wysoko białkowych – tłumaczy Damian Kluska.
Przyznaje, że suplementuje odzywki, takie jak białko i kreatyna, a także przyjmuje duża ilość witamin i minerałów.
Już drugi raz z pod rząd wywalczył w Sopocie czwarte miejsce w konkursie „Atletyczna sylwetka plażowa 2023”. Miejsce tuż za podium motywuje go do jeszcze bardziej wytężonej pracy, choć zaznacza, że nie chce przesadzić.
- Wolałbym nie osiągać ogromnych rozmiarów. Chcę być w pełni sprawny – uzasadnia.
Ale w okolicy nie on jeden jest kulturystą. Jeszcze lepsze wyniki osiąga bowiem Karol Rogaczewski, kolega Damiana z pracy. Obaj trenowali i prowadzili zajęcia w jednej siłowni. Zresztą w „Kulisach …” już dawno ukazał się obszerny materiał o Rogaczewskim i jego sukcesach.
Karol otrzymał w tym roku kartę pro, z którą może walczyć o wyjazd do Stanów Zjednoczonych na największe zawody na świecie Mister Olimpia. Ale Karol staruje w innej kategorii i jest kulturysta klasycznym. Obecne został tatą małej Laurki i zamieszkał w gminie Kleszczów. Na co dzień pracuje na siłowni w Radomsku oraz pomaga ojcu w firmie budowlanej.
A o Karolu Rogaczewskim pisaliśmy w papierowej wersji gazety w 2018 roku. W linku materiał archiwalny o sportowcu.
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze