Dzień Otwartych Drzwi Cementowni Warta S.A. obfitował w atrakcje. Świętowanie zaczęło się wraz z pierwszym gwizdkiem na stadionie miejskim w Działoszynie, w sobotę 6 czerwca. Po turnieju o Puchar Prezesa Cementowni Warta S.A na murawę wybiegli szczególni zawodnicy. Piłkarska drużyna Cementowni Warta zmierzyła się w meczu z Reprezentacją Artystów Polskich. Szala zwycięstwa chyliła się to w jedną, to w drugą stronę, ale humory dopisywały. Zadbał o to tryskający dowcipem komentator Ireneusz Bieleninik.
Piłkarski turniej o Puchar Prezesa Cementowni Warta S.A Dariusza Gawlaka to nieodłączny element Dnia Otwartych Drzwi Cementowni. I tym razem świętowanie rozpoczęło się od rozgrywek między silnymi lokalnymi ekipami piłkarzy.
Punktem kulminacyjnym był mecz drużyny Cementowni Warta z Reprezentacją Artystów Polskich. Po uroczystej prezentacji ekip i pucharu piłkarze wyszli na murawę pod troskliwą opieką dzieci. Wśród wyprowadzających artystów znalazł się m.in. 11-letni Szymon Świat z Trębaczewa, obiecujący młody piłkarz Warty Działoszyn.
Sędzia dmuchnął w gwizdek i ruszyli do boju. Walka była zacięta, ale zgodna z zasadami fair play. Po pierwszej połowie wydawało się, że gospodarze nie będą zbyt gościnni tego dnia. Na przerwę piłkarze schodzili przy stanie 1:0 dla Cementowni Warta. W drugiej połowie jednak zreflektowali się i ostatecznie zwyciężyli Artyści 2:1.
Ale to nie wynik był najważniejszy. Najbardziej cieszył zespołowy duch i gra do jednej bramki, bo to owocuje nie tylko na boisku, ale i w takiej firmie jak Cementownia. To co najistotniejsze działo się też wokół boiska. Kibicowanie, integracja, śmiech, zabawa i rodzinny nastrój. A później pogaduchy z idolami, pamiątkowe fotki i autografy.
Wojtek Łuszczykiewicz, lider zespołu Video, wpadł zagrać w piłkę z artystami po drodze do Łasku, gdzie następnego dnia ma dać koncert. W pewnym momencie na fanów muzyka padł blady strach, a los koncertu zawisnął na włosku.
- Wszystko zależy od wyniku. Nie wiadomo. Jeśli dostaniemy potężny łomot, to mogę wpaść w depresję i nie pojechać na własny koncert. Weźcie to pod uwagę panowie – zwrócił się Wojtek Łuszczykiewicz do piłkarzy Cementowni.
Nie zabrakło atrakcji towarzyszących. Dla najmłodszych były animacje, zabawy, konkursy, malowanie twarzy, warkoczyki, słodkości i muzyka. Wszystko jako przedsmak niespodzianek, czekających gości w samej Cementowni Warta S.A., podczas dalszej części dnia otwartego. Prowadzący imprezę Irek Bieleninik szczególnie zachęcał do zajadania się tam bigosem, kiełbasą i tradycyjnym żurkiem.
- Jeśli ktoś wczoraj za bardzo poszedł w długą, to ten żurek na pewno go zakwasi na maksa, postawi na nogi i przywróci do świata żywych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze