29-latek z powiatu sieradzkiego posiadał przy sobie metamfetaminę. Na widok policjantów wyrzucił woreczki z nielegalną substancją. To jednak nie uchroniło go od kontroli policji, która na dodatek wykazała, że mężczyzna złamał sądowy zakaz prowadzenia aut.
Wszystko działo się w niedzielę, 7 lipca ok. godz. 19:30. Policjanci z komisariatu w Warcie patrolowali kompleks leśny na terenie gminy Goszczanów. Zauważyli tam zaparkowane bmw, przy którym stała grupa młodych osób. W pewnym momencie jeden z mężczyzn, gdy zauważył funkcjonariuszy, szybko wyrzucił jakiś przedmiot. Policjanci nabrali podejrzeń, że mogą to być narkotyki.
- Były to torebki foliowe z zawartością środków odurzających. Ponadto w czasie przeszukania samochodu mundurowi znaleźli wagę oraz kilkanaście sztuk pustych torebek foliowych do porcjowania narkotyków - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Dodatkowo okazało się, że 29-latek z powiatu sieradzkiego kierował bmw. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że na swoim koncie ma sądowy zakaz prowadzenia aut, który złamał po raz kolejny. Mężczyzna został zatrzymany, trafił do policyjnego aresztu.
- Wstępne badanie potwierdziło, że posiadał ponad 100 gramów metamfetaminy. Podejrzany usłyszał prokuratorskie zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz przyrządów służących do ich przetwarzania, a także złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów w warunkach recydywy - dodaje Kulawiecka.
Reklama
Jak dodaje rzeczniczka sieradzkiej policji, to nie pierwszy konflikt z prawem 29-latka. Za popełnione przestępstwa grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze