W niedzielę, 25 czerwca, klub Akademia Sportu Pajęczno po raz trzeci zaprosił całe rodziny na Stadion Miejski w ramach pikniku pod hasłem „Dni Sportu”. Tak jak w poprzednich latach, impreza była połączone ze zbieraniem funduszy na pomoc choremu dziecku. Tym razem środki trafiły do Piotrusia Wojciechowskiego.
Ponad 3 tys. zł udało się zebrać na rehabilitację dwuletniego Piotrusia z Pajęczna podczas III Dni Sportu. Kiedy działacze AS-u organizowali swój charytatywny piknik po raz pierwszy, od razu zapowiadali, że impreza w założeniu ma być cykliczna. Dotrzymali słowa.
- Trzy lata to nie jest z jednej strony długo, ale dla nas to jest ważne, że udaje się tradycję podtrzymać. Ta świadomość, że komuś pomogliśmy nas napędza, mamy energię na kolejnych parę lat – komentował Michał Zawadzki z AS Pajęczno.
- Pogoda, jak co roku nam dopisuje, mamy fają zabawę. Sądzę, że taka integracja społeczna jest bardzo ważna. Rodzice, którzy być może na co dzień są zaganiani, mają okazję przyjść i pograć wspólnie ze swoimi pociechami – pokreślał.
- To smutne, że dla niektórych dzieci los jest tak okrutny, moim marzeniem jest, abyśmy już nie musieli zbierać środków, bo chorych dzieci nie ma. Niestety póki co powinniśmy okazywać wsparcie tym, którym ta pomoc jest potrzebna, a czasami nawet nie mają odwagi, aby o nią prosić – dodawała Zawadzki.
Po raz pierwszy do inicjatywy AS Pajęczno przyłączyli się harcerze z 85. Drużyny Harcerskiej „Brzask”, którzy stanęli z puszkami.
- Cieszymy się, że możemy wesprzeć zbiórkę dla Piotrusia, nie znamy go osobiście, ale wiemy, że potrzebuje bardzo dużych pieniędzy na rehabilitację – podawała jedna z harcerek, Amelia Jenś.
- W takich akcjach bierzemy udział dość często i nie trzeba nas namawiać, lubimy pomagać – dodawała jej koleżanka Wiktoria Mordalska.
Wsparcia zarządowi klubu udzieli też rodzice wychowanków a także służby, swoje namioty rozłożyli policjanci i strażacy. Ci ostatni uruchomili fontannę wodną, która zrobiła furorę wśród najmłodszych.
- Jesteśmy tutaj na zaproszenie organizatorów, zapewniamy dzieciom atrakcje, ale przede wszystkim zapoznajemy ze służbą w straży pożarnej – podawała asp. Robert Balcerzak, rzecznik prasowy KP PSP w Pajęcznie.
- Na naszym stanowisku dzieci i dorośli mogli się zapoznać z zasadami udzielania pierwszej pomocy. Można oglądać nasze samochody oraz wyposażenie. Taką swoistą puentą jest zabawa z wodą, która sprawia dzieciakom mnóstwo frajdy, szczególnie w takich warunkach pogodowych, jakie są. To chyba jest największa atrakcja.
Podczas pikniku można było obejrzeć też sprzęt policyjny.
- Dzieci mogły zobaczyć nasz radiowóz oraz zapoznać się ze wyposażeniem, które jest wykorzystywane podczas imprez masowych – opowiadała mł. asp. Wioletta Mielczarek, rzecznik prasowy KPP w Pajęcznie.
- Tego typu spotkania z mieszkańcami to też okazja do rozmów. Zachęcamy do wstąpienia w szeregi policji. Podczas festynu był też obecny dzielnicowy, który udzielał informacji m.in. na temat Krajowej Mapy Zagrożeń. Chętnie podczas takich spotkań podejmujemy tematy bezpieczeństwa, udzielamy informacji, jeśli ktoś ma problem i chce z nami porozmawiać, nie zostanie odesłany bez wsparcia – zapewniała mundurowa.
W trakcie pikniku na dzieci czekały dmuchane zamki, kolorowe warkoczyki, gry i zabawy ruchowe. Głodni mogli posilić się grillowaną kiełbaską i kaszanką.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze