W Kałużach, w gminie Pątnów, mieszkańcy zorganizowali sobie świetną imprezę w plenerze – Dożynki Ziemniaczane. Było co zjeść, co wypić i czego posłuchać. Ciekawych atrakcji nikomu nie brakowało, a kto odważny mógł spróbować „łez sołtysa” czyli tajemniczej lemoniady… Jak sołtys robił to płakał.
Obłędne pączki, ciasta i gofry serwowały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Kałużach. A na stoisku stowarzyszenia było o wiele więcej smaków…
- Mamy też tradycyjne kartacze z sosem kurkowym, zbieranych w naszych lasach. Jest też tradycyjny chleb z smalcem naszej roboty – mówi Ewa Woś z Koła Gospodyń Wiejskich w Kałużach.
- Intensywne przygotowania trwały jeden dzień. Zebrałyśmy się szybko, bardzo się wszystkie zaangażowałyśmy, a teraz zapraszamy wszystkich na gorący posiłek – Iwona Żydak z tego samego koła.
Reklama
- A bawimy się do białego rana. Dopóki jest czym częstować, dopóki gra muzyka i starcza sił, to będziemy się bawić – dopowiada Barbara Kotowska-Budziak z KGW oraz Stowarzyszenia Miłośników Wsi Kałuże i Doliny Objawienia. Jednym z ciekawych punktów programu był mecz towarzyski o puchar sołtysa. Mecz zakończył się wynikiem 5 do 3 dla gości. A grały dwie drużyny – reprezentanci wsi Kałuże oraz sąsiedniego Załęcza Wielkiego.
- Super, że mogliśmy się razem spotkać i zagrać mecz. Walka była do końca, ale graliśmy z zachowaniem zasady fair play, żeby nie było kontuzji - mówi Łukasz Banach z Kałuż i dodaje, że byłoby miło, gdyby w przyszłym roku więcej drużyn się zgłosiło z innych miejscowości.
Reklama
Uczestnikom tegorocznych Dożynek Ziemniaczanych przygrywała na żywo skoczna Kapela z Ostrówka.
- Gramy wszystko, ale najbardziej lubimy te stare utwory – mówi Stanisław Żuraw, grający na akordeonie i dodaje, że ludzie świetnie się bawią.
A prócz niego w zespole dla mieszkańców Kałuż i gości imprezy występowali: Marek Bąk (gitara basowa), Zygmunt Barański (saksofon), Leszek Hadrys (perkusja).
Co ciekawe, dla gości zorganizowano także przejażdżki specjalnym wozem, na którym humorów nikomu nie brakowało. Niewątpliwie największym i zasłużonym bohaterem imprezy był sołtys wsi Kałuże Zygmunt Plewa.
- Zorganizowaliśmy dużo atrakcji zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Prócz meczu, przeciągania linii i wielu innych, będzie też pokaz strażacki i pogadanka z policjantami – mówi szef rady sołeckiej.
Zygmunt Plewa już zapowiada, że za rok powtórka z rozrywki.
- To już weszło na stałe do naszego kalendarza imprez – zaznacza, a na koniec dodaje, że wszędzie są dożynki tradycyjne, a w Kałużach ziemniaczane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze