Po raz VII w historii Dom Pomocy Społecznej w Skrzynnie zorganizował rodzinny piknik pn. „Folkowe granie i tańcowanie”. Członkowie rodzin pensjonariuszy przyjechali się wspólnie z nimi bawić nieraz z odległych stron kraju. Ani granie ani tańcowanie nie były tylko pustymi hasłami, bowiem po występach grupy artystycznej, która działa w ośrodku przyszedł czas na podrygi na parkiecie.
16 czerwca do Domu Pomocy Społecznej w Skrzynnie zjechali się członkowie rodzin pensjonariuszy, aby wziąć udział w festynie pod hasłem „Folkowe granie i tańcowanie”. Obecnie w DPS-ie przebywa 162 mieszkańców, a Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie prowadzi listę oczekujących na przyjęcie, która prawie nigdy nie bywa pusta. Przebywają tutaj osoby, które ze względu na przewlekłą chorobę psychiczną wymagają stałej opieki. To ludzie cierpiący m.in. na schizofrenie, zespół Alzheimera czy zaburzenia związane z chorobą alkoholową.
- Trafiają do nas nie tylko starsze osoby, 80 czy 90-letnie, ale też i młodzi ludzie, nawet z roczników 90-tych - podaje dyrektor DPS-u Emilia Łaniewska.
I choć zazwyczaj PCPR-y kierują swoich podopiecznych do ośrodków jak najbliżej miejsca zamieszkania, zdarza się, że do placówek trafiają potrzebujący z innych części kraju, tam gdzie akurat jest wolne miejsce.
Od początku roku DPS w Skrzynnie działa bez covidowych ograniczeń. Możliwe są odwiedziny krewnych, a także wizyty mieszkańców w domach bliskich. Po pandemicznej przerwie wróciła też idea rodzinnych pikników. Już w ubiegłym roku bliscy mieszkańców zostali zaproszeni do wspólnej zabawy, z czego część bardzo chętnie skorzystała. Podobnie było i tym razem. Rodziny przyjechały z tak odległych rejonów kraju jak Włocławek, Dąbrowa Górnicza, okolice Częstochowy czy Szczecina.
- Ten piknik jest odbierany w pozytywny sposób, z Włocławka pięć osób do jednego mieszkańca przyjechało, nie wszyscy, którzy chcieli, mogli tutaj dotrzeć, czasami bywa i tak, że bliscy naszych pensjonariuszy to starsze osoby, które nie są mobilne, mamy z nimi kontakt telefoniczny. Bywa i tak, że rodziny z naszymi mieszkańcami nie utrzymują żadnych relacji – relacjonuje Łaniewska.
W piątek festyn rozpoczął się występami grupy artystycznej, która działa w DPS-ie, potem były tańce, a po obiedzie przed zgromadzoną publicznością wystąpili „Ostrowiacy”.
Jak zaznacza dyrektorka DPS-u pracownicy starają się, aby pobyt w DPS-ie był dla ich podopiecznych jak najbardziej komfortowy.
- Staramy się wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafimy, aby mieszkańcy czuli ducha wspólnoty rodzinnej i mocno wierzymy, że te nasze działania mają ogromny sens – podkreśla dyrektor Łaniewska.
O tym, że współpraca z rodzinami jest bardzo istotna mówiła Beata Korczewska, dyrektor PCPR-u w Wieluniu.
- Nic tak nie łagodzi serca, jak fakt, że rodziny pamiętają o tych mieszkańcach, jest to dla nas bardzo miłe i jest nam łatwiej pracować, jeśli wiemy, że mamy wsparcie rodzin – zaznaczała
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze