Krótka drzemka na peronie doprowadziła do aresztowania 37-latka. Mężczyznę obudzili mundurowi, którzy postanowili sprawdzić, czy wszystko jest z nim w porządku. Mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego na widok funkcjonariuszy zaczął zachowywać się bardzo nerwowo. To z kolei wzbudziło szereg podejrzeń.
Do zatrzymania 37-latka doszło w minioną niedzielę (30 czerwca) ok. godz. 10:30 w Łasku. Wspomniany mężczyzna spał na jednej z ławek pod wiatą przystankową. Policjant Prewencji oraz funkcjonariusz Straży Ochrony Kolei postanowili sprawdzić, czy jego życiu lub zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Nietypowe zachowanie 37-latka, a w szczególności jego pobudzenie i nielogiczna mowa, zasugerowały interweniującym na miejscu funkcjonariuszom, że może coś się za tym kryć. Podczas legitymowania mężczyzna kilkukrotnie wprowadzał mundurowych w błąd co to swojej tożsamości. Powód jego zachowania szubko wyszedł na jaw - komentuje sierż. sztab. Bartłomiej Kozłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łasku.
Reklama
37-latek miał w kieszeni foliowe zawiniątko z białym proszkiem. Ponadto w jego plecaku mundurowi znaleźli zielony susz roślinny oraz skrystalizowaną białą substancję. Po sprawdzeniu posiadanych przez mężczyznę substancji policyjnym narkotesterem okazało się, że jest to 58 gramów marihuany oraz 37 gramów amfetaminy. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za znacznej posiadanie narkotyków mieszkańcowi Ostrowa Wielkopolskiego może grozić kara nawet do 10 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze