Festyn odpustowy, który niedawno odbył się w Ożarowie, był dobrą alternatywą dla tych, którzy tamto popołudnie zdecydowali się spędzić nieco inaczej. Jego organizatorem byli tutejsi strażacy ochotnicy, a przygotowali go z myślą głównie o najmłodszych.
To dla nich druhowie urządzili minitor przeszkód, który składał się z płotka do przeskakiwania, tunelu, przez który należało przejść, a kończyła go hydronetka z sikawką. Przy jej pomocy trzeba było przez otwór w ściance napełnić pojemnik. I to kończyło konkurencję. Każdy, kto sprawnie i szybko pokonał ten minitor, otrzymywał nagrodę, jaką był bon na lód. Nic więc dziwnego, że chętnych do sprawdzenia się na torze nie brakowało i przed nim ciągle stała duża kolejka. W sprawnym przeprowadzeniu tej konkurencji pomagali młodzi druhowie.
Dla wszystkich niewątpliwą atrakcją był średni wóz bojowy man. Na tę okazję strażacy wyprowadzili go z garażu i ustawili na placu przed remizą. Można było zobaczyć jego bogate wyposażenie, usiąść za kierownicą, a nawet zatrąbić. Dużo radości i dzieciom, i dorosłym sprawiło przeciąganie liny. Tradycyjnie już dzieci rywalizowały z druhami. I znowu wygrały. Tym razem 2:1. Nagrodą za to była dla nich przejażdżka strażackim samochodem.
Jak na festyn przystało, nie zabrakło stoiska ani z watą cukrową, ani popcornem.
Popołudnie zakończyła dyskoteka pod gwiazdami.
- Wszystko wypadło bardzo fajnie – cieszy się Jarosław Korczewski, zastępca naczelnika ożarowskiej jednostki. - I co najważniejsze, dopisała pogoda.
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze