Rodzinne powitanie lata przygotowali rodzice i nauczyciele Szkoły Podstawowej im. Jana Brzechwy w Makowiskach. Niedzielny festyn, 21 czerwca, przyciągnął młodszych i starszych nie tylko z gminy Pajęczno. Zabawa była przednia i, jak podkreślali rodzice dzieciaków, przede wszystkim bezpieczna.
Letnie atrakcje były wszechobecne. Na gości czekał leśny zakątek z zagadkami przyrodniczymi i kołem fortuny oraz łowisko pełne żółciutkich kaczuszek. Chętni mogli popróbować własnych sił w rozgrywkach szachowych i sportowych, albo skorzystać z profesjonalnego makijażu. Najmłodsi świetnie się bawili przy malowaniu twarzy i zaplataniu kolorowych warkoczyków. Nie mogło zabraknąć smakowitych przekąsek, grilla i słodkości. Dzieciaki poszalały na dmuchańcach, a piana party i loteria fantowa to już było czyste szaleństwo.
- Mamy wiele atrakcji i ciekawych propozycji. Wszyscy czekają z niecierpliwością na pokaz letniej mody i konkurs na wakacyjną walizkę – mówi Malwina Plucińska, zajmująca się loterią fantową z rowerem w roli głównej nagrody.
- Jest dużo dobrej zabawy i świetnego humoru. To najważniejsze - dodaje Ewa Krajewska.
Ilona Posmyk przyszła na festyn z mężem i trójką dzieci. Nie kryje podziwu dla organizatorów imprezy.
- Bardzo nam się podoba. Widać po całej aranżacji i oprawie, że zadbano o każdy szczegół. Dmuchańce są w szkole, żeby przy tym słońcu dzieci się nie poparzyły. Świetnie przemyślane rozwiązanie. Super rodzinne popołudnie – podkreśla mama trójki maluchów.
Anita Sikora przyjechała na zabawę w Makowiskach z Patrzykowa. Towarzyszy jej dwójka dzieci: 5-letni Marcel i najmłodsza uczestniczka festynu: sześciotygodniowa Hania.
- Co roku przyjeżdżamy na festyn do Makowisk, bo jest tu fajnie. Dobrze zorganizowane pod kątem dzieci. Przede wszystkim jest tutaj bezpiecznie. Teren jest ogrodzony i zabezpieczony. Nie ma obaw, że dzieci wyjdą na drogę. Za rok też będziemy – zapewnia z uśmiechem Anita Sikora.
Justyna Mazur, przewodnicząca rady rodziców szkoły w Makowiskach, opowiada, że tegoroczny festyn jest już piątym wydarzeniem z cyklu. W tym roku obfituje w nowości. Tradycyjnie jest grill i coś słodkiego, ale w strefie cateringowej też pojawiła się niespodzianka.
- W tym roku dzieciaki ucieszyły się najbardziej z mrożonych slushy. Jest też strefa gier i zabaw, a dla pań strefa beauty. Łowienie kaczuszek to też nowość. Nauczyciele i rodzice włożyli bardzo dużo pracy i serca w przygotowanie tego festynu. Pogoda dopisała, impreza nam się udała. Dziękujemy wszystkim za przybycie i zapraszamy na przyszłość – podsumowuje Justyna Mazur.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze