Reklama

Ich wieś w końcu ma sołtysa

Ponad pół roku mieszkańcy Tuszyna czekali na możliwość wyboru swojego sołtysa. Choć oddzielnym sołectwem są od stycznia, pandemiczne obostrzenia nie pozwoliły na zorganizowanie zebrania wiejskiego. 13 lipca, we wtorek, na szefową wsi wybrali Alicję Słok.

Przez lata miejscowości Tuszyn i Dylów A tworzyły jedno sołectwo, a mieszkańcy razem wybierali sołtysa. Drogi obu miejscowości zaczęły się jednak w ostatnim czasie coraz bardziej rozchodzić. Więcej ich dzieliło, niż łączyło. Każda ze wsi należy do innej parafii, a dzieci są przypisane do różnych obwodów szkolnych. Ci z Tuszyna wytykają też niektórym mieszkańcom Dylowa A sprzedaż działek pod składowisko odpadów. Przysłowiowym gwoździem do trumny, który przypieczętował chęć administracyjnego rozwodu, było podejście do wydatkowania wspólnego funduszu sołeckiego. Dylów A chciał stawiać na rozrywkę, Tuszyn na inwestycje. Rozpoczęły się starania o podział jednostki. Gros formalności wzięła na swoje barki Alicja Słok.
- Obecna sołtys stwierdziła, że nie będzie przeznaczać środków z funduszu sołeckiego na drogi. Z tych pieniędzy, powiedziała, będzie robiła imprezy, czyli jakieś festyny, coś dla dzieci, jakieś wycieczki. Nam z takim podejściem jest nie po drodze – tłumaczyła decyzję o „rozwodzie” Słok.
- Nie mamy porządnej drogi, nie mamy nawet oświetlenia, a przydałoby się, żeby chociaż na co drugim słupie było. Cóż z tego, że ja, czy ktokolwiek z mieszkańców, pójdę na festyn, zjem kawałek ciasta, a wracając będę się dalej potykać o dziury w drodze.
Procedura odłączania się została zakończona już ponad pół roku temu, ale szalejąca epidemia COVID-19 nie sprzyjała organizacji wyborów w nowopowstałym sołectwie. Te ostatecznie wyznaczono na 13 lipca. Jak można było przewidzieć, to Alicji Słok mieszkańcy Tuszyna powierzyli tę funkcję. Sołtyska, która i tak działała społecznie na rzecz wsi, ma już kilka planów. Przede wszystkim chce poprawić infrastrukturę w miejscowości.
- Priorytetem jest droga – podkreśla kolejny raz Słok.
- To już będzie zależało od mieszkańców, jaką decyzję podejmą, ale chciałabym przeznaczyć pieniądze na ten cel. Nie możemy też zapomnieć o oświetleniu. To są dwie sprawy, które są najważniejsze.

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości