W tym roku jarmark bożonarodzeniowy ,,Wieluńskie dzwoneczki i mikołajkowe cuda" zorganizowano 7 grudnia na Placu Legionów w Wieluniu. Ponad 50 stoisk z rękodziełem, tradycyjnymi potrawami i słodkościami przyciągnęło mieszkańców w każdym wieku.
Zapach pierników, migoczące światełka i radosny śmiech dzieci - tak wyglądała niedzielna świąteczna atmosfera na Placu Legionów w Wieluniu podczas jarmarku „Wieluńskie dzwoneczki i mikołajkowe cuda”. Organizatorem wydarzenia był Wieluński Dom Kultury.
Na kiermaszu można było znaleźć wszystko, co umila święta - od ręcznie robionych ozdób, przez pachnące pierniki i tradycyjne potrawy, aż po słodkie miody i rozgrzewające grzańce. Stoiska zostały przygotowane przez lokalne szkoły, koła gospodyń wiejskich, fundacje i stowarzyszenia.
Wśród stoisk gastronomicznych wyróżniały się również te serwujące gorące napoje. Uczestnicy chętnie sięgali po zimową herbatkę sporządzoną według receptury dyrektor Wieluńskiego Domu Kultury Elżbiety Kalińskiej.
- Wielką popularnością cieszy się moja zimowa herbatka. Serwujemy ją od kilku lat i bardzo dużo jej schodzi - mówi dyrektor Elżbieta Kalińska.
- Dużym powodzeniem cieszyła się także czekolada serwowana przez firmę Zugil - dodaje.
Jak na świąteczne wydarzenie przystało, nie mogło zabraknąć wizyty św. Mikołaja. Dzieci ustawiały się w kolejce, aby otrzymać prezent i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z tym wyjątkowym gościem. Dużym zainteresowaniem wśród najmłodszych cieszyły się także dwie kolorowe karuzele oraz mikołajkowe animacje i warsztaty świąteczne.
Ważnym punktem wydarzenia było rozstrzygnięcie konkursu na najładniej ubraną choinkę. Zwycięzcą została Szkoła Podstawowa w Kurowie. Drzewko ozdobi gabinet burmistrza Wielunia Pawła Okrasy. Choinka przygotowana przez uczniów Szkoły Podstawowej w Bieniądzicach trafi natomiast do gabinetu wiceburmistrz Joanny Skotnickiej-Fiuk.
Najbardziej wyczekiwanym momentem przez uczestników jarmarku było uroczyste zapalenie miejskiej choinki, która stoi w samym centrum placu. Zgromadzeni mieszkańcy odliczali wspólnie, a gdy wybiła godzina 16:00, plac rozświetliły setki migoczących światełek.
Organizatorzy już teraz myślą o kolejnej edycji wydarzenia. Analizują tegoroczne doświadczenia, zbierają opinie uczestników i planują udoskonalenia, które mają sprawić, że przyszłoroczny jarmark będzie jeszcze bardziej komfortowy i atrakcyjny. Wśród pomysłów pojawiły się dodatkowe udogodnienia dla odwiedzających.
- W przyszłym roku dopilnuję, aby przy stoiskach gastronomicznych znalazł się przynajmniej jeden stolik i kilka krzeseł. Wiem, że dla wielu osób kłopotliwe było jedzenie gorących potraw, gdy nie było gdzie ich odstawić - stwierdza Elżbieta Kalińska, dyrektor Wieluńskiego Domu Kultury i dodaje, że być może dzięki temu atmosfera stanie się bardziej biesiadna, a odwiedzający chętniej zatrzymają się na dłużej, by zjeść w spokoju i porozmawiać.
Po zakończeniu jarmarku widać było zadowolenie uczestników i organizatorów.
- Na jarmarku panowała świąteczna, rodzinna atmosfera, bez zbędnego hałasu. Mieszkańcy, z którymi rozmawiałam, podkreślali, że są bardzo zadowoleni z wydarzenia. Ja również cieszę się z frekwencji i pozytywnego odbioru - podsumowuje dyrektor WDK Elżbieta Kalińska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze