Niedziela, 27 lipca, to dzień, który na długo zapisze się w historii wieluńskiego sportu. Po dzisiejszych sukcesach pań, tym razem Jędrzej Kurzawa, wychowanek MKSu Wieluń zdobył tytuł mistrza Polski w piłce ręcznej na plaży, reprezentując barwy SPR Purina Kąty Wrocławskie. W emocjonującym finale jego zespół pokonał MKS Bodega Grudziądz 2:1.
Jędrzej Kurzawa, rocznik 1999, wychowanek MKSu Wieluń i trenera Mariusza Hieronima Wolnego, sięgnął po jeden z najcenniejszych tytułów w swojej karierze. Reprezentując SPR Purina Kąty Wrocławskie triumfował w mistrzostwach Polski w plażowej piłce ręcznej. Jego drużyna w finałowym starciu pokonała ekipę MKS Bodega Grudziądz 2:1 po emocjonującym meczu zakończonym wynikiem 18:12, 22:24, 6:2.
Choć na co dzień Kurzawa występuje na hali w barwach pierwszoligowego SKS Orlika Brzeg, to tym razem udowodnił, że świetnie odnajduje się także na piasku. Jego forma i zaangażowanie znacząco przyczyniły się do końcowego sukcesu drużyny z Kątów Wrocławskich.
Plażowa odmiana piłki ręcznej to dynamiczna i widowiskowa dyscyplina, która rządzi się nieco innymi zasadami niż gra halowa. Mecze rozgrywane są na boisku o wymiarach 27 x 12 metrów, a każdy zespół składa się z trzech zawodników w polu i bramkarza. Spotkanie trwa dwie połowy po 10 minut, a każda połowa wyłania swojego zwycięzcę. W przypadku remisu po dwóch częściach, o wygranej decyduje ekscytujący „shoot-out” – czyli seria dynamicznych rzutów sam na sam z bramkarzem.
W plażowej piłce ręcznej szczególnie premiowane są efektowne akcje – bramki zdobyte w widowiskowy sposób, np. po obrocie lub z wyskoku, liczą się podwójnie. Takie zagrania często są kluczem do sukcesu, a SPR Purina Kąty Wrocławskie z Kurzawą w składzie wielokrotnie je wykorzystywała.
Triumf Jędrzeja Kurzawy to nie tylko osobisty sukces, ale również powód do dumy dla całego Wielunia. To dowód na to, że lokalne kluby, takie jak MKS Wieluń potrafią wychować sportowców, którzy sięgają po najwyższe laury w skali kraju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze