Mężczyzna pod wpływem alkoholu i z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów został zatrzymany przez policję. Gdy okazało się, że samochód, którym jechał trzeba będzie odholować, postanowił poprosić o pomoc swojego brata. Okazało się, że on również był pod wpływem alkoholu.
Policjanci prowadzili kontrolę drogową w Woli Rożkowej koło Radomska. Ich uwagę zwrócił fiat, który na widok funkcjonariuszy gwałtownie skręcił. Okazało się, że w pojeździe, między siedzeniami, chował się 57-letni mieszkaniec powiatu radomszczańskiego. Po chwili powody jego zachowania były jasne - mężczyzna nie dość, że miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie to jeszcze miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Dodatkowo zatrzymano dowód rejestracyjny auta, ponieważ nie miało ono ważnych badań technicznych.
- W związku z koniecznością holowania lub przekazania pojazdu innej osobie, 57-latek poprosił o pomoc swojego brata. Po kilkunastu minutach na miejsce zdarzenia przyjechała znajoma oraz nietrzeźwy 49-latek. Kobieta była trzeźwa i w związku z powyższym policjanci przekazali jej fiata - tłumaczy mł. asp. Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Reklama
Policjanci wrócili do kontroli kolejnych pojazdów. Nie kryli zdziwienia, gdy zobaczyli op chwili, że wspomnianego fiata prowadzi spotkany niedawno brat pijanego kierowcy. Okazało się, że miał on trzy promile alkoholu w organizmie, a także sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Braciom grozi teraz do pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze