Najpierw świadkowie, a potem policjanci zatrzymali 22-letnią kobietę, która kierowała autem pod wpływem alkoholu. Wraz z nią w samochodzie jechały trzy osoby. Mieszkance powiatu łaskiego grożą teraz surowe konsekwencje.
Wszystko działo się w niedzielę, 7 lipca po północy na drodze krajowej nr 74 w powiecie bełchatowskim. Świadkowie zwrócili uwagę na peugeota, którego kierowca stał przed opuszczoną rogatką przejazdu kolejowego w miejscowości Rusiec. Auto najpierw miało włączony kierunkowskaz, a potem światła awaryjne. Po ruszeniu w dalszą trasę, peugeot nie trzymał toru jazdy i zjeżdżał na przeciwległy pas jezdni. Świadkowie powiadomili policję, a sami ruszyli za pojazdem, który w pewnym momencie zjechał w boczną drogę przed Szczercowem. Tam został zablokowany przez innych kierowców.
- Okazało się, że za kierownicą pojazdu siedziała kobieta, z którą podróżowało trzech pasażerów. Mundurowi ustalili, że samochodem kierowała 22-latka, mieszkanka powiatu łaskiego. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miała w organizmie blisko dwa promile alkoholu - tłumaczy nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Reklama
Kobieta straciła już prawo jazdy, a wkrótce odpowie przed sądem za swoje postępowanie. Za jazdę pod wpływem alkoholu grożą jej nawet dwa lata więzienia, a także surowe konsekwencje finansowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze