Reklama

Kolejny krok ku cywilizacji

Trwa drugi etap kanalizacji Wierzchlasu. Prace odbywają się na ulicach poza tak zwaną aglomeracją. Dodatkowo skanalizowana zostanie część Przycłap.

Kanalizacja Wierzchlasu trwa już kilka lat. Najpierw roboty przeprowadzono na obszarze aglomeracji, czyli tam, gdzie jest gęsta zabudowa. Odbyło się to w ramach pierwszego etapu kanalizacji, który zakończył się dwa lata temu. Obszary, gdzie zabudowa nie była tak gęsta, nie weszły w skład aglomeracji i ulice tam leżące nie zostały w tym pierwszym etapie skanalizowane. Przyszła na nie kolej teraz – w drugim etapie.

- Prace już trwają – mówi wójt Leszek Gierczyk.
- Do zrobienia jest pięć i pół kilometra sieci kanalizacyjnej na ulicach Łąkowej, Polnej, Olewińskiej, Głębokiej oraz w Przycłapach od strony Wierzchlasu do drogi powiatowej. W pozostałej części Przycłap nie było zgody mieszkańców na przejście przez ich działki. Teraz sytuacja się zmieniła. Ludzie przychodzą do mnie, bo chcą, by ich posesje też podłączyć do kanalizacji, więc od początku trzeba to doprojektować. Czasem tak bywa. W końcu ubiegłego roku w wyniku przetargu wyłoniliśmy wykonawcę. I jak tylko pogoda pozwoliła, przystąpił on do robót. Teraz pracują dwie ekipy – jedna w Wierzchlesie, druga w Przycłapach. Prace postępują sukcesywnie.

Reklama

- U nas ludzie z niecierpliwością czekają na przyłączenie do sieci – przyznaje Stanisław Frankowski, sołtys Przycłap.
- Mamy nadzieję, że już w sierpniu będzie ona oddana do użytku. A być może uda się to wcześniej.

Kanalizację buduje Zakład Usług Sprzętowo – Transportowych s.c. A. Bator, M. Bator z Wielunia, który wycenił inwestycje na prawie 3,49 mln zł. Prace budowlane, a następnie rozliczenie tego zadania powinny zakończyć się do końca roku. Prawie równolegle z tym przetargiem odbył się jeszcze jeden. Tym razem na realizację trzeciego etapu kanalizacji Wierzchlasu.

Reklama

- Obejmuje on blisko trzystumetrowe fragmenty ulic Częstochowskiej i Skotnickiej, które znajdują się na terenie aglomeracji – wyjaśnia Leszek Gierczyk.
- W pierwszym etapie nie zostały one skanalizowane, ponieważ mieszkańcy nie wyrazili wtedy zgody na przejście przez ich działki. Później, już po zakończeniu prac, a niektórzy nawet w ich trakcie, zmienili zdanie i stwierdzili, że też chcą, by ich posesje podłączone były do sieci. Musieliśmy więc pozyskać pieniądze, doprojektować brakujące odcinki i teraz będzie to realizowane.

Przetarg na tę inwestycję również wygrał ZUS-T s.c. A. Bator, M. Bator. Pochłonie ona prawie 982 tys. zł. Do obydwu realizowanych etapów, gmina uzyskała dofinansowanie.

Reklama

- Do drugiego etapu to dwa miliony z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich – informuje wójt.
- Ale będziemy jeszcze starać się o pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i dotację. Natomiast do etapu trzeciego uzyskaliśmy niecały milion z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego.

Wydaje się, że po zrealizowaniu tych dwóch przedsięwzięć, Wierzchlas skanalizowany będzie prawie w całości.

- Nie można jednak powiedzieć, że będzie to sto procent, ponieważ miejscowość cały czas się rozbudowuje – tłumaczy wójt Gierczyk.
- Choćby ulica Sportowa. Gdy projektowaliśmy inwestycję, nie było tam domów, ale teraz miejsce się zabudowuje i też chcemy zrobić tam kanalizację. Na pewno będą napływać wnioski o jej budowę również na innych ulicach.

Reklama

Kanalizowanie gminy trwa już od 11 lat. Oprócz Wierzchlasu, w zdecydowanej większości skanalizowane są również Kraszkowice i Krzeczów. Ciągle czekają na to jeszcze pozostałe miejscowości. Przed gminą więc sporo pracy. I zapewne upłynie ładnych parę lat, nim wszystkie ścieki będą poddawane procesowi oczyszczania, a nieczystości przestaną być wywożone na pola.

Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości