Reklama

Koło Gospodyń Wiejskich w Obrowie działa od 60 lat - były huczne obchody

Koło Gospodyń Wiejskich w Obrowie świętuję 60-lecie funkcjonowania. Z tej okazji pod redakcją przewodniczącej Koła, Wiesławy Pawełoszek, powstał album biograficzny „Obrów dawny i obecny” o historii wsi i samej organizacji. A w sobotę, 20 maja, gospodynie zaprosiły mieszkańców i licznych gości do wspólnego świętowania okrągłego jubileuszu.

Nie zabrakło pysznego jedzenia i dobrej muzyki – tak wyglądały obchody 60-lecia Koła Gospodyń Wiejskich w Obrowie. Z okazji okrągłego jubileuszu w sobotę, na sali OSP, odbyła się huczna impreza. Wspólnie z gospodyniami świętowali mieszkańcy miejscowości, samorządowcy, przedstawicielki zaprzyjaźnionych kół z sąsiednich miejscowości, przedsiębiorcy a także Orkiestra Kiełczygłów, kapela Kiełczygłowianie i strażacy, w sumie około 200 osób. Jak na prawdziwe gospodynie przystało ogromne przyjęcie członkinie KGW przygotowały własnoręcznie, w pocie czoła dopieszczając każdą potrawę. Stoły uginały się od jadła i napitku, nie mogło wśród dań zabraknąć tradycyjnej zupy chrzanowej.

„Zawsze ją chwalimy, wszędzie promujemy i dzisiaj na 60-tkę też ją zjemy” – deklamowała jedna z członkiń.

Reklama

A obrowska zupa chrzanowa to danie sztandarowe. W 2008 r. zostało wpisane na listę produktów regionalnych, prowadzoną przez Ministerstwo Kultury. To nie jedyny sukces zdolnych kulinarnie (i nie tylko pań). Ich ser z praski zajął III miejsce w województwie na najlepszy produkt lokalny. Z kolei w ubiegłym roku zdobyły pierwsze miejsce w konkursie kulinarnym na pikniku wojewódzkim w Rząśni za roladę drobiową i odebrały z rąk marszałka, Grzegorza Schreibera, nagrodę.

W 1963 r. koło zakładały Leonarda Kałużna, Helena Kieruzel, Cecylia Słomian i Janina Słomian. Dziś organizacja zrzesza 31 osób, a od 1990 r. przewodzi jej Wiesława Pawełoszek. Paniom przyświecają dewizy szerzenia tradycji i zwyczajów ludowych oraz pracy na rzecz lokalnej społeczności.

Reklama

- Kobiety od dawna są kołem napędowym zmian w swojej miejscowości – podkreśla przewodnicząca.

W ciągu 60-ciu lat KGW było organizatorem wielu imprez tanecznych i okolicznościowych, zaznaczyło swoją obecność na licznych wydarzeniach, festynach i dożynkach, a także brało udział w sporej ilości konkursów kulinarnych. Panie współpracują też z organizacjami i szkołami z terenu gminy, powiatu a nawet województwa.

- Pielęgnujemy tradycje kulinarne i ludowe naszego regionu – zaznacza Wiesława Pawełoszek.

- Cieszymy się, ponieważ od jakiegoś czasu do naszego grona zapisują się coraz młodsze osoby – opowiada Joanna Jachacz.

Reklama

- Sama trafiłam do KGW kilka lat temu, namówiły mnie koleżanki. Dzięki możliwościom zdobycia środków zewnętrznych możemy się doposażać i cały czas rozwijać - uważa.

Prace KGW w Obrowie docenia też wójt Kiełczygłowa, Mariusz Mielczarek.

- 60 lat to sporo czasu, wiele pokoleń działało na rzecz tego Stowarzyszenia , wiele osób sprawdziło się w realizacji działań społecznych, a praca społeczna bywa uciążliwa i ciężka, jest jednak siła w tych paniach i kolejne lata istnieją. Miejmy nadzieję, że w nieskończoność będą mogły funkcjonować w ten sposób, jak dotychczas, przy tej swojej działalności i zaangażowaniu społecznym – uznaje zasługi pań samorządowiec.

Reklama

-  A ono nie zawsze jest uszanowane, ale postarajmy się pamiętać o tych, którzy działają społecznie, nie oczekując profitów. To właśnie czyni Koło Gospodyń Wiejskich w Obrowie – zaznaczał, gratulując pasji.

Na swój jubileusz oprócz pożywienia dla ciała członkinie KGW przygotowały też coś dla ducha. Imprezę uświetniły występy kapeli Kiełczygłowianie, Orkiestry Dętej Kiełczygłów oraz gawędziarki Jadwigi Freusowej. Panie z KGW zaśpiewały też autorską piosenkę o historii swojego Koła, akompaniował im Marian Półka.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości