Niezwykłą lekcję historii Polski po odzyskaniu niepodległości mogli w ubiegłym tygodniu zobaczyć zwiedzający Wirtualny Teatr Historii "Niepodległa" jaka gościł w Działoszynie. Mobilna wystawa odwiedziła miasto po raz pierwszy.
Wirtualny Teatr Historii "Niepodległa" to nowoczesne muzeum na kołach. W specjalnie przebudowanej naczepie ciężarówki na widzów czekała opowieść o początkach niepodległej Polski w okresie międzywojennym. Nie jest to jednak nudna muzealna ekspozycja ale interaktywna opowieść o najciekawszych i często mało znanych faktach z naszej historii po odzyskaniu niepodległości. Do dyspozycji zwiedzających przygotowano kilka stawisk wyświetlających hologramy prezentujące pamiątki po najważniejszych postaciach Polski okresu międzywojennego, pokazy multimedialne o najważniejszych polskich wynalazkach (polscy wynalazcy opatentowali między innymi wycieraczki samochodowe czy walkie talkie) jak również kino VR. Wszystko w bardzo ładnej oprawie muzycznej i wizualnej, która podobała się indywidualnym zwiedzającym a także licznym grupom szkolnym jakie pojawiły się na wystawie. - Bardzo nam się podobała wizyta tutaj. Wielu rzeczy jakie mieliśmy okazję usłyszeć i zobaczyć, nie wiedziałyśmy. Choćby tego że nasza flaga narodowa nie jest jak wszyscy uważamy czerwona a karmazynowa. Warto było tutaj przyjść w ramach niecodziennej lekcji historii - dzieliły się wrażeniami Marysia i Magda, uczennice Szkoły Podstawowej w Raciszynie. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także projekcj filmów prezentowanych w kinie VR jakie obok wystawy można było odwiedzić w ramach Wirtualnego Teatru Historii Niepodległa. Wrażenie robił choćby fabularyzowany dokument "Dża-Dża" o Jadwidze Jędrzejowskiej, najlepszej polskiej tenisistce okresu międzywojennego - Przez trzy dni naszego pobytu w Działoszynie projekcje w kinie VR zobaczyło ponad sto osób a samą wystawę odwiedziło kilka grup szkolnych i sporo gości indywidualnych. To naprawdę duża frekwencja w mieście, które jest jednym z najmniejszych na tegorocznej trasie Niepodległej - mówił na kilkadziesiąt minut przed zakończeniem wystawy jej opiekun Jacek Zarzycki.
Grzegorz Boroń
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze