W czwartek, 7 marca, jeden z przechodniów zauważył kobietę, która zataczała się i prowadziła wózek z 4-miesięcznym chłopczykiem. Zaniepokojony, powiadomił policję.
Zgłaszający oczekiwał na mundurowych przy ul. 3 Maja, po godz. 14.
- Na miejscu funkcjonariusze zastali kobietę z wózkiem dziecięcym, która miała problem z utrzymaniem się na nogach – relacjonuje asp. sztab. Katarzyna Grela, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu. - Od kobiety wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu.
O zdarzeniu poinformowany został sąd rodzinny i nieletnich oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Na miejsce wezwano również karetkę pogotowia, aby ocenić stan zdrowia chłopca.
- Na szczęście dziecku nic się nie stało – uspokaja Katarzyna Grela. - W uzgodnieniu z sędzią rodzinnym, zostało ono finalnie przekazane pod opiekę babci. Z kolei 34-latka została zatrzymana i przewieziona do komendy policji, gdzie trzeźwieje.
Obecnie policjanci wykonują w tej sprawie czynności procesowe, aby ustalić, czy doszło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Nieodpowiedzialna matka stanie przed sądem. Grozi jej do pięciu lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze