Sieradzcy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o pobicie i kradzież. W ręce funkcjonariuszy wpadła też 42-letnia kobieta, która podżegała ich do tego przestępstwa. Poszkodowanemu 34-latkowi na szczęście nic poważnego się nie stało, a skradzione przedmioty już do niego wróciły.
Wszystko działo się w niedzielę, 5 maja ok. godz. 5. Spotkali tam poszkodowanego mężczyznę, który - jak tłumaczył - przechodził w okolicy sieradzkiego rynku. Wtedy zaczepiło go dwóch mężczyzn, którzy chcieli, aby kupił im alkohol. Kilka minut później pokrzywdzony spotkał ich ponownie w towarzystwie dwóch kobiet. W pewnym monencie jeden z mężczyzn próbował go uderzyć. Wtedy 34-latek zaczął uciekać w kierunku ul. Polnej. Cała grupa pobiegła za nim i zaczęła go bić.
- Uderzali pięściami po głowie i kopali po całym ciele. Towarzysząca agresorom jedna z kobiet cały czas podżegała ich do uderzania pokrzywdzonego. Następnie jeden z napastników z kieszeni ukradł mu portfel oraz telefon komórkowy, po czym wszyscy uciekli. Pokrzywdzony wracając do domu spotkał przypadkowego przechodnia, którego poprosił o pomoc i powiadomienie służb ratunkowych - wyjaśnia asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Pobity mężczyzna trafił do szpitala, a po udzieleniu pomocy medycznej opuścił placówkę. Łączną wartość strat poszkodowany wycenił na prawie siedem tysięcy złotych. Funkcjonariusze rozpoczęli śledztwo, dzięki czemu jeszcze tego samego dnia udało się zatrzymać napastników.
Podejrzewanymi byli dwaj mężczyzni w wieku 23 i 27 lat oraz 42-letnia kobieta. Cała trójka to mieszkańcy Sieradza. Przy młodszym napastniku znaleziono portfel i dokumenty pokrzywdzonego. Wszyscy trafili do policyjnej celi.
- 23 i 27-latek usłyszeli zarzuty rozboju, kradzieży dokumentów i mienia. Natomiast 42-letniej kobiecie postawiony został zarzut podżegania do popełnienia przestępstwa - dodaje Kulawiecka.
Reklama
Obydwaj mężczyźni zostali aresztowani na trzy miesiące. Mieli już wcześniej problemy z prawem. Za popełnione przestępstwa grozi im nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze