Niemal trzy godziny 33 strażaków gasiło pożar domu, który zaczął się od kosza na śmieci. Ogień szybko się rozprzestrzenił i dotarł do dachu. Wszystko działo się w piątek, 3 lipca, w m. Chojny (gm. Lututów, pow. wieruszowski).
Dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Wieruszowie przyjął zgłoszenie o pożarze jednorodzinnego budynku mieszkalnego w Chojnach o godzinie 10:30.
Na miejsce zadysponowano siedem wozów straży pożarnej, w tym trzy z JRG PSP Wieruszów oraz z OSP Huta, OSP Chojny, OSP Lututów i OSP Niemojew. Z ogniem walczyło łącznie 33 strażaków.
Po przybyciu na miejsce strażacy stwierdzili, że pożarem objęta jest przestrzeń między pokryciem dachu a zabudową poddasza.
- Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu czterech prądów wody na palący się budynek - informuje mł. bryg. Karol Brylak, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wieruszowie.
Pożar rozpoczął się w plastikowym kuble na śmieci, stojącym na zewnątrz przy ścianie domu. Jego przyczyną było wsypanie do pojemnika gorącego popiołu.
- Na skutek wysokiej temperatury doszło do wytopienia się pojemnika na śmieci. Poprzez zapalenie się ocieplenia elewacji budynku, pożar przeniósł się na dach - relacjonuje rzecznik wieruszowskiej komendy PSP.
Straty materialne zostały wstępnie oszacowane na blisko 200 tysięcy złotych. Szczęśliwie, żaden człowiek, ani zwierzę nie ucierpiało. Właścicielka opuściła płonący dom samodzielnie, jeszcze przed przybyciem straży pożarnej.
Akcja ratowniczo-gaśnicza zakończyła się o godzinie 13:23.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze