Niemiła niespodzianka czekała na druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej z Galewic. Rano w piątek, 26 lutego, jeden ze strażaków odkrył, że w budynku doszło do pożaru.
- Ogień prawdopodobnie wybuchł z czwartku na piątek w nocy – relacjonuje Krzysztof Cichecki, zastępca naczelnika OSP Ostrówek.
- Zorientowaliśmy się rano, około 9:00, kiedy nasz kolega, jadąc do pracy, zwrócił uwagę na charakterystycznie okopcone drzwi. Pożar zadusił się sam, pomieszczenie jest szczelnie izolowane, więc z braku tlenu ogień zgasł.
Jak podkreśla strażak uszkodzeniu uległ Kamaz, terenowe auto średnie, które strażacy dostali w ubiegłym roku. Kosztowało ponad 750 tys. zł. Ponad to spaliły się mundury, hełmy, zapasowe węże.
- Przyczyną było prawdopodobnie zwarcie w instalacji elektrycznej – mówi Cichecki.
- Kamaz został uszkodzony szczególnie górą. Jeszcze nie oszacowaliśmy strat, czekamy na przedstawiciela ubezpieczalni – mówi.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze