W niedzielę, 11 lutego, pod altaną obok Gminnego Ośrodka Kultury w Osjakowie, dzieci, młodzież oraz towarzyszący im opiekunowie pożegnali zimową przerwę. Nie brakło wielu atrakcji. A cała impreza miała cel charytatywny.
Zabawa z ogromnymi maskotkami to była frajda dla najmłodszych, na uczestników imprezy czekała też możliwość przejażdżki motorówkami po Warcie, a dla głodnych strażacy przygotowali kiełbaski z ogniska i parowane ziemniaki. Frekwencja była niemała, pomimo kropiącego deszczu.
- Na to, aby się włączyć do pomocy nie trzeba było długo nikogo namawiać – zapewnia Marta Jegers z OSP Czernice.
To właśnie z myślą o wsparciu dla Wiktora Wojtyszki, członka Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej tej jednostki, przygotowano wydarzenie.
- Nasz jednostka robi parowane ziemniaki, to jest taka nowość, a zapewne niektórym przypomną się czasy dzieciństwa. Najważniejsze, że atmosfera jest fajna – podkreśla druhna.
Jak zaznaczała Mirosława Kłobus, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Osjakowie, w planach instytucji nie było wydarzenia pod hasłem „pożegnanie ferii”, a inicjatywa pojawiła się dość spontanicznie.
- Kto ma czułe serce, ten dzisiaj z nami jest – tłumaczyła chęć pomocy chłopcu.
- Wszyscy, którzy tutaj są, życzą mu dobrze. Widzę chęć działania kół gospodyń i stowarzyszeń oraz bardzo wielu darczyńców anonimowych, a także sponsorów. Dzięki nim mogliśmy przeprowadzić licytacje.
Reklama
W organizację wydarzenia włączyli się też strażacy, nie tylko z Czernic, ale ze wszystkich jednostek w gminie. A nawet spoza gminy, bo w Osjakowie pojawili się m.in. druhowie z Szynkielowa.
- Są pokazy straży pożarnej, przejażdżki łodzią, pokazy ratownictwa medycznego, przejażdżki quadem, oblatywanie dronem - wymieniał Arkadiusz Wojcieszek, prezes zarządu oddziału gminnego ZOSP RP w Osjakowie.
- Strażak musi mieć wielkie serce, jesteśmy pierwsi do takich wydarzeń – podkreślał.
MaL
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze