Już wkrótce rozpocznie pracę zmodernizowana stacja uzdatniania wody w Przywozie, w gminie Wierzchlas. Zmniejszy to niebezpieczeństwo chwilowych przerw w dostawach wody spowodowanych awariami pomp, czy brakiem energii.
Teraz w gminie funkcjonuje aż osiem stacji uzdatniania wody. Władze chcą zmniejszyć ich liczbę do czterech i zostawić te w Kamionie, Kraszkowicach, Wierzchlesie i Przywozie, gdzie są największe zasoby wody i jest ona najlepszej jakości. Pozostałe stacje w Bronikowie, Jajczakach, Łaszewie i Mierzycach zaprzestaną dostarczania tego życiodajnego płynu. Nie będą one jednak likwidowane, ale pozostawione w rezerwie na wypadek awarii którejś ze stacji podstawowych.
By cztery ujęcia wody mogły zaspokoić potrzeby gminy, muszą przejść modernizację. Unowocześniona jest już stacja w Wierzchlesie, a obecnie kończy się przebudowa stacji w Przywozie.
- To bardzo ważne dla nas ujęcie – mówi wójt Leszek Gierczyk. - Chcemy, aby zaopatrywało w wodę nie tylko Przywóz i Toporów, jak do tej pory, ale również Mierzyce, Łaszew, Łaszew Rządowy, Jajczaki i Strugi. Woda tutaj i w Kamionie jest bardzo dobra. Nawet lepsza od tej, którą kupujemy w butelkach i właściwie nie wymaga uzdatniania. Wiadomo, że po jakichś przerwach w dostawach mogą w rurach pojawić się niepożądane cząsteczki, więc filtry w domach nie zaszkodzą. Ale sam skład tej wody jest naprawdę bardzo dobrej jakości.
Stacja w Przywozie powstała w latach 60-tych i od tamtego czasu nie przechodziła kompleksowej modernizacji. Niewielkie zmiany robione były przy usuwaniu awarii ewentualnie konserwacjach bieżących. Teraz przeszła całkowitą przebudowę. Przede wszystkim powstała tu druga studnia, co zwiększy możliwości tej stacji. Wymienione zostały też pompy. Aby uniknąć problemów z ewentualnymi przerwami w dostawach energii elektrycznej, zamontowano agregat prądotwórczy.
- Do tej pory, jak nie było prądu, to już za pół godziny ludzie nie mieli wody w kranach – mówi dalej Leszek Gierczyk. - Teraz będzie to niezależne. Zmodernizowaliśmy też w środku cały budynek. Sterowanie stacją jest zautomatyzowane. No i wybudowaliśmy zbiornik retencyjny, w którym magazynowany będzie duży zapas wody. Zapewni on ciągłość dostaw. Po modernizacji jest to już bardzo nowoczesna stacja. W razie, gdyby coś przestało pracować, uległo awarii, to zamontowany tam monitoring natychmiast powiadomi o tym konserwatora. Do zrobienia pozostały niewielkie prace porządkowe na zewnątrz. Teraz czekamy na zgodę Wód Polskich, które nadzorują gospodarowanie wodą. I gdy tylko wykonawca uzyska stamtąd pozwolenie wodno – prawne, będzie można stację uruchomić.
Wartość tej inwestycji to 3 035 640 zł. Gmina uzyskała na nią dofinansowanie z rządowego programu „Polski Ład” w wysokości 2 838 600 zł.
Wierzchlas przymierza się obecnie do modernizacji kolejnego ujęcia wody. Tym razem w Kraszkowicach, gdzie znajdują się jej najbardziej wydajne źródła. Tu jakość jest nieco gorsza, więc wymagała będzie pewnego uzdatniania. Jest już gotowy projekt przebudowy. Koszt tego zadania wyceniony został na około 5 mln zł.
- I dlatego bez dofinansowania tu się nie obejdzie – kończy wójt Gierczyk. - Dla mnie inwestowanie w stacje uzdatniania, jest najważniejszą rzeczą. Dostawa wody to absolutny priorytet, bezpieczeństwo gminy. Gdy analizujemy, jak zmniejsza się jej poziom w ujęciach, to już za parę lat – a nie chcę nikogo straszyć - mogą być problemy z dostawą bieżącej wody. Dziurawą drogą można jeszcze przejechać, zwolnić, ominąć dziurę, ale w dzisiejszych czasach, bez wody w kranie, trudno wyobrazić sobie życie. Bo woda to pierwsza rzecz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Woda i czyste powietrze jest najważniejsza dla życia. Niemniej dziurawe drogi nie tylko utrudniają życie ale mogą jemu zagrażać.
Witam Oby ,ta inwestycja nie skończyła się tak ,jak kanalizacja w Masłowicqch. Uszkodzone , chodniki,drogi ogrodzenie,bramy ,wjazdy,rowy milioracyjne. Balagan ,jak po wojnie.
Woda i czyste powietrze jest najważniejsza dla życia. Niemniej dziurawe drogi nie tylko utrudniają życie ale mogą jemu zagrażać.
Witam Oby ,ta inwestycja nie skończyła się tak ,jak kanalizacja w Masłowicqch. Uszkodzone , chodniki,drogi ogrodzenie,bramy ,wjazdy,rowy milioracyjne. Balagan ,jak po wojnie.