Reklama

Rolnicy wyjechali na ulicę upomnieć się o swoje

W środę, 24 stycznia, w samo południe, rozpoczął się Ogólnopolski Protest Rolników. Aktywnie w akcję włączyły grupy rolników z naszego terenu. A na ich czele stała Jolanta Mitka, szefowa Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolnictwa i Organizacji Rolniczych województwa łódzkiego. Tylu cięgników w jednym momecie w Wieluniu chyba jeszcze nie było. Organizatorzy szacują, że do miasta przyjechało 200 maszyn.

Miłosz Chrzan z Kolonii Raduckiej pod Osjakowem jest młodym rolnikiem, ale już aktywnie działa w tym środowisku.
- Swoją przygodę rolniczą na poważnie zacząłem w tym roku, ale już wcześniej uczestniczyłem w prowadzeniu gospodarstwa – mówi Miłosz Chrzan.
- Protestujemy przeciwko polityce Unii Europejskiej wobec rolnictwa. Nie zgadzamy się na wprowadzenie kolejnych ograniczeń produkcyjnych, a także przepisów demolujących gospodarkę rolną – mówi młody rolnik spod Osjakowa.
Chrzan podkreśla, że każdy rolnik ma dosyć tego, że musi coraz więcej czasu spędzać przy papierologii, zamiast w tym czasie uprawiać ziemię.
- Środki ochronny roślin ciągle drożeją. Za moment nasze płody rolne będziemy oddawać za bezcen. Jesteśmy przeciw wpuszczaniu do Polski płodów rolnych z Ukrainy – akcentuje i zaznacza, że rolnicy nie mogą dopuścić do dewastacji polskiego rolnictwa.
- Nie dość, że nas zalali zbożem, bo mamy zapasy na trzy lata. Już rolnicy z całej Europy widzą, że ma to także wpływ na ich funkcjonowanie – zaznacza Miłosz Chrzan.
Rolnik podkreśla, że chcą tym razem przyjąć bardzo spokojną formę protestu.
- Nie będziemy palić opon, ani rozrzucać słomy – zapewnia.
Ale jeśli protesty nie pomogą to podobnych akcji rolników może być więcej, bo jak zaznacza Chrzan, to jest dopiero strajk ostrzegawczy.
Do protestu organizowanego w naszym regionie przez Jolantę Mitkę, dołączyli rolnicy z całego powiatu wieluńskiego, a nawet z niektórych gmin powiatu sieradzkiego.
Rolnicy spotkali się w Wieluniu na Placu Legionów, gdzie zjechali swoimi ciągnikami. Stanisław Pęcherz został szefem zgromadzenia rolników z gminy Pątnów.
- Chcemy wyrazić swoje niezadowolenie z tego co Unia Europejska nam szykuje. Polska tego nie wytrzyma – przekonuje doświadczony rolnik.
- Ten cały „Zielony ład” musi być zlikwidowany. Tak samo cła na import produktów ukraińskich. Powinni to zablokować. Rolnicy z Ukrainy mają w Polsce większe przywileje niż my. To jest coś nienormalnego – irytuje się Stanisław Pęcherz.
Akcję protestacyjną podsumowuje Jolanta Mitka.
- Cieszę się, że tylu rolników się zaangażowało i chciało zaakcentować nasz sprzeciw wobec prowadzonej przez Unię Europejską polityki, która jest niekorzystna dla rolników – mówi.
- Jeśli pokojowe protesty nie pomogą, to sięgniemy po bardziej restrykcyjne formy protestu. Nie mamy wyjścia – kończy.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości