Reklama

Rolnicy z naszego regionu byli też w Warszawie - we wtorek kolejny protest

Silna reprezentacja naszego regionu wzięła udział w demonstracji rolników w Warszawie, 27 lutego. Jak podaje Jolanta Mitka, która od kilku tygodni angażuje się w organizację protestów, rolnicy stąd zapełnili autobus, busa, a część dojechała prywatnymi wozami. – Manifestacja była przepiękna – mówi Mitka. Gospodarze nie są jednak zadowoleni z efektów.

We wtorek, do Warszawy, zjechały się autokary z rolnikami z całej Polski. Prze południem zbierali się w okolicach Pałacu Kultury, skąd ruszyli pod Sejm. Ich delegację przyjął marszałek Szymon Hołownia.

Postulaty od dobrych kilku tygodni są te same. Rolnicy z Polski, podobnie jak ich koledzy w innych krajach Unii Europejskiej, chcą odejścia od tzw. „zielonego ładu”. Zbiór przepisów, który ma zapewnić, zdaniem twórców, neutralność klimatyczną w Europie już w 2050 r., wzbudza szereg kontrowersji. Ponadto rodzimi gospodarze żądają wprowadzeni ograniczeń, jeśli chodzi o import towarów żywnościowych z Ukrainy.

Reklama

- W marszu mogło wziąć udział około 50 tys. osób – przytacza szacunki Jolanta Mitka, rolniczka i działaczka społeczna z Rychłocic.

 - Manifestacja była piękna, pogoda nam dopisała. Wszędzie były biało-czerwone flagi,  nawet czołg ze słomy – relacjonuje Mitka, opisując atmosferę protestu w Warszawie.

- Było spotkanie z marszałkiem Szymonem Hołownią, pojawili się na nim liderzy poszczególnych regionów. rolnicy mogli przedstawić swoje bolączki.

Mimo oczekiwań rolników nie doszło do spotkania z premierem. Gospodarze zostawili tylko postulaty, Szef rady ministrów, Donald Tusk, nie spotkał się z nimi osobiście, ani nie wydelegował żadnej znaczącej persony.

Reklama

- Nie było z kim rozmawiać – podaje Mitka.

- Delegacja wyszła, bo nie było premiera ani nikogo decyzyjnego. Jesteśmy zawiedzeni, nie padła żadna obietnica.

W czwartek, 29 lutego, w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju wsi odbyły  kolejne rozmowy. Rolnicy liczyli na wysłuchanie postulatów. Porozumienia jednak nie udało się wypracować. 

Działaczka zaznacza, że gospodarze są sfrustrowani. Protesty trwają bowiem już prawie od dwóch miesięcy, a ich racje dalej nie zostały uznane.

- Jesteśmy lekceważeni, tymczasem walczymy o niepodległość żywieniową kraju, a w przypadku „zielonego ładu” także energetyczną – kwituje Mitka.

Reklama

We wtorek 6 marca rolnicy z naszego regionu znowu wyruszą na drogi. Odcinek "krajówki" w Osjakowie będzie blokowany pomiędzy 10:00 a 17:00.

Drodzy Rolnicy, w środę 06.03.2024 r. w Osjakowie organizowany jest Protest Rolników w godzinach od 10 do 17. Będziemy blokować odcinek drogi krajowej nr 74. 

 

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości