Reklama

Są plany odbudowy parku

Z dawnego, przydworskiego parku w Mierzycach pozostało już bardzo niewiele. Gmina chce jednak przywrócić temu miejscu jego dawną, rekreacyjną i krajobrazową funkcję.


Jeszcze po wojnie w Mierzycach stał klasycystyczny dwór. Można go zobaczyć na archiwalnym zdjęciu z lat 40., które znajduje się w „Monografii gminy Wierzchlas” pod redakcją Zdzisława Włodarczyka. Ze wspomnień mieszkańców wynika, że było w nim przedszkole. Później obiekt został opuszczony i zaczął popadać w ruinę. Dziś pozostały po nim nikłe fragmenty fundamentów. Jak zdecydowaną większość dworów otaczał go niewielki, krajobrazowy park. Ale on również został zaniedbany. Niepielęgnowany starodrzew ulegał zniszczeniu, alejki zarosły samosiejkami. Z czasem otoczenie parkowe zamieniło się w dziki busz. Taka sytuacja trwała przez wiele lat. 
- Ten park był mocno zdewastowany – mówi wójt Leszek Gierczyk.
- Więc podjęliśmy próbę przywrócenia jego świetności. Pousuwaliśmy chaszcze, posprzątaliśmy śmieci i przystąpiliśmy do opracowania projektu, by go fajnie zagospodarować. Wycięliśmy część starych, suchych już drzew, ale zostawiliśmy wszystkie te, które wydawały się nam zdrowe i bardzo solidne. Na początek zainstalowaliśmy napowietrzną siłownię i zrobiliśmy plac zabaw.

Niestety, pod koniec lipca ubiegłego roku nad Mierzycami przeszła wichura. Spowodowała ona duże straty w drzewostanie parku. Najbardziej ucierpiały drzewa stare, w oparciu o które zamierzano go odtwarzać. 
- Po tej wichurze pozostało już niewiele wysokich drzew – kontynuuje Leszek Gierczyk.
- Więc musieliśmy zmienić koncepcję zagospodarowania tego miejsca. Opracowaliśmy profesjonalny projekt nowych nasadzeń. Chcemy wytyczyć nowe alejki i ustawić przy nich ławki. W miejscu, gdzie kiedyś stał dwór, zamierzamy zrobić górkę, z której zimą dzieci będą mogły zjeżdżać na sankach. Będzie też jakaś altanka, stół do ping – ponga, bo oświetlenie parkowe już częściowo jest.
Park ponadto pełnić będzie funkcję edukacyjną. Wytyczone zostaną ścieżki dydaktyczne, zawieszone karmniki i budki lęgowe dla ptaków, a dla innych małych, parkowych zwierząt urządzone miejsca, dzięki czemu będzie można podglądać ich życie. 
Koszt tego przedsięwzięcia jest znaczny i szacuje się go na około 300 tysięcy złotych. Gmina zamierza uzyskać na to dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi i w kwietniu złożyła wniosek. Może na to otrzymać nawet 95-procentowe wsparcie, z czego 60 proc. to dotacja, a 35 proc. to nisko oprocentowana pożyczka.  

Reklama

- Jej oprocentowanie to praktycznie półtora procenta rocznie – wyjaśnia wójt.
- A więc jest ona bardzo opłacalna. Teraz czekamy na rozstrzygnięcie wniosku. Jeśli będzie ono pozytywne, to ogłosimy przetarg i rozpoczniemy realizowanie inwestycji.

Władze chcą, aby park stał się wizytówką nie tylko Mierzyc, ale całej gminy. By był jeszcze jedną atrakcją na jej turystycznej mapie. 
- Dobrze, że ten busz zostanie zmieniony w coś fajnego dla ludzi – cieszy się Tadeusz Ignasiak, sołtys Mierzyc.
- Tutaj jest w miarę bezpiecznie, bo nie ma obok drogi. Więc i dzieci, i starsi będą mogli sobie spokojnie odpocząć. Nawet, jeśli plany w części zostaną zrealizowane, to będziemy bardzo zadowoleni.

Ela Wodecka 
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości