43-latek jest podejrzewany o dokonanie czterech kradzieży z włamaniem. Być może dopisałby na swoje konto kolejny skok, gdyby nie interwencja mieszkańców, którzy zatrzymali go, gdy obserwował jedną z posesji. Podejrzany miał już w przeszłości konflikty z prawem.
Jak ustalili policjanci, 43-latek w 2024 r. na terenie gminy Lasowice Wielkie w powiecie kluczborskim włamał się do jednego z domówi i próbował włamać się też do kolejnego. Mężczyzna miał też działać na terenie województw ościennych. Łupem włamywacza padała głównie biżuteria i gotówka. Łączne straty oszacowano na kwotę blisko 40 tys. zł. Jak się okazało, 43-latek działał w warunkach recydywy – wcześniej był już karany za podobne przestępstwa.
- Mężczyzna został ujęty przez mieszkańców, którzy zauważyli go, gdy obserwował jedną z posesji. Podejrzane zachowanie nie uszło ich uwadze, natychmiast powiadomili o tym policję i dokonali obywatelskiego ujęcia. Przybyli na miejsce funkcjonariusze zatrzymali mieszkańca powiatu namysłowskiego - informuje asp. sztab. Dawid Gierczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.
Reklama
Na miejscu włamań pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza. Policjanci zabezpieczyli ślady i materiał dowodowy, a policyjny pies tropiący doprowadził do miejsca zamieszkania osoby, która — jak później potwierdziło dochodzenie — mogła mieć związek z przestępstwami. W trakcie przeszukania kluczborscy kryminalni odnaleźli część skradzionego mienia. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu czterech zarzutów kradzieży z włamaniem. Grozi mu nawet 15 lat więzienia, która może zostać zwiększona o połowę, ze względu na działanie w warunkach recydywy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze