W ubiegłym tygodniu 37-letni mieszkaniec gminy Szadek zainteresował się w internecie ogłoszeniem o sprzedaży samochodu ciężarowego z podnośnikiem koszowym w cenie 12 500 zł. Mężczyzna zachwycony okazją, od razu zadeklarował jego kupno. Z racji tego, że nie mógł jechać po samochód - umówił się, że za kwotę 600 złotych - sprzedający przywiezie mu pojazd. Po wpłaceniu pieniędzy, kontakt między mężczyznami się urwał. 37-latek postanowił zgłosić sprawę na policję.
Szadkowianin wpłacił 600 złotych sprzedającemu i czekał na jego przyjazd. Okazyjna cena nie wzbudziła jego podejrzeń, gdyż sprzedawca cały czas zapewniał, że zainteresowanie samochodem jest ogromne, a cena wynika głównie z konieczności przeprowadzenia poprawek lakierniczych na karoserii.
- Do dzisiaj nikt nie przyprowadził samochodu, nie zwrócił pieniędzy, kontakt ze sprzedającym się urwał, a ogłoszenie zostało wycofane. Pozostała strata finansowa i refleksja nad łatwowiernością - komentuje sierż. sztab. Katarzyna Biniaszczyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli.
Postępowanie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze policji ze Zduńskiej Woli. Jednocześnie apelują o zachowanie ostrożności i dokładne sprawdzanie wiarygodności sprzedających.
- Oferty sprzedaży towarów w zaniżonej cenie nieodpowiadającej wartości rzeczywistej powinny wzbudzić naszą podejrzliwość. Każdy sposób wywarcia na nas presji czasu, pośpiechu, szybkiego sfinalizowania transakcji jest podejrzany i powinien wzmóc naszą czujność - dodaje sierż. sztab. Katarzyna Biniaszczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze