Po głośnym incydencie podczas Międzynarodowych Targów Końskich w Pajęcznie sprawą oficjalnie zajęła się prokuratura. Śledczy badają, czy doszło do znęcania się nad zwierzętami. Zabezpieczono już nagrania monitoringu, a w najbliższym czasie zaplanowano kolejne czynności procesowe.
Przypomnijmy, że chodzi o wydarzenia z 9 maja podczas targów końskich w Pajęcznie. Nagranie przedstawiające mężczyznę, który miał szarpać konie za ogony, kopać je i prowokować, wywołało ogólnopolską dyskusję. Sprawą zainteresowali się m.in. powiatowy lekarz weterynarii, policja, samorządowcy oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Teraz Prokuratura Rejonowa w Wieluniu potwierdziła wszczęcie dochodzenia.
- Prokuratura Rejonowa w Wieluniu nadzoruje dochodzenie zainicjowane zawiadomieniem Powiatowego Lekarza Weterynarii, a dotyczące znęcania się nad końmi podczas Międzynarodowych Targów Końskich w Pajęcznie. W postępowaniu zabezpieczono nagrania z kamer monitoringu, a także przesłuchano świadków - mówi prok. Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Reklama
To jednak dopiero początek czynności. Prokuratura zwróciła się do policjantów o wykonanie kolejnych działań, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia.
- Dla wyjaśnienia wszystkich okoliczności zwrócono się do właściwych jednostek Policji o przeprowadzenie oględzin pojazdu do którego był przywiązany koń oraz przesłuchania w charakterze świadka właściciela pojazdu - poinformowała prok. Jolanta Szkilnik.
Zaplanowano również przesłuchania kolejnych świadków oraz badanie zwierzęcia przez lekarza weterynarii. Śledczy podkreślają, że o dalszym kierunku postępowania zdecydują wyniki prowadzonych czynności.
Przestępstwo znęcania się nad zwierzętami zagrożone jest karą do trzech lat pozbawienia wolności. Na tym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono jeszcze zarzutów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze