Brązowy medal w kategorii Elity mężczyzn na Gravelowych Mistrzostwach Polski we Włocławku, które rozgrywane były wczoraj (niedziela, 24 sierpnia) wywalczył Adam Kuś. To wyjątkowy sukces 26-letniego kolarza, który niedawno wrócił do macierzystego klubu – Mlks Wieluń – i już zdobywa dla niego medale najwyższej rangi, choć nie pierwsze w jego karierze.
W niedzielę we Włocławku rozegrano najważniejszy krajowy czempionat w kolarstwie gravelowym. W stawce ponad 30 zawodników znakomicie spisał się Adam Kuś. Wielunianin finiszował na trzeciej pozycji w rywalizacji elity, ustępując jedynie Karolowi Ostaszewskiemu (JBG-2 Team) i Adamowi Żuberowi (niezrzeszony).
– Trasa była szybka i płaska, złożona głównie z szutru, płyt betonowych i asfaltu. Największym wyzwaniem okazały się odcinki piaskowe. Wyścig był bardzo dynamiczny i choć teoretycznie teren sprzyjał długiej jeździe w peletonie, grupy co chwilę się rwały – relacjonował dla portalu kulisy.net kolarz grupy Mlks Wieluń.
Kuś od początku obrał ofensywną taktykę.
– Praktycznie pół dnia spędziłem w odjazdach. Ostatnie 25 kilometrów pokonałem samotnie, goniąc uciekającą dwójkę i jednocześnie broniąc się przed kilkunastoosobową grupą pościgową – dodaje brązowy medalista.
Na mecie wielunianin nie krył radości i dumy z osiągnięcia.
– Zdobywam brązowy medal w gravelu w kategorii elita i to jeszcze dla Wielunia – super uczucie. To był jeden z pierwszych celów, które chciałem osiągnąć i osiągnąłem. Dla siebie i dla Mlks-u. To napędza do dalszego działania i walki o kolejne trofea – podsumował Adam Kuś.
Dla Mlks Wieluń to ogromny powód do dumy. Powrót Adama Kusia do rodzinnego klubu szybko przyniósł wymierne efekty, a sukces we Włocławku stanowi znakomitą prognozę przed kolejnymi startami 26-letniego kolarza, który w swoim dorobku ma chociażby tytuł Górskiego Szosowego Mistrza Polski z zeszłego roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze