Reklama

Totalna bezmyślność - zostawiła małe dziecko w rozgrzanym aucie, bo... poszła kupić spodnie

O krok od tragedii w Kluczborku. W ostatniej chwili z rozgrzanego auta wyciągnięto małe dziecko. Matka zostawiła go na chwilę, bo... poszła kupić spodnie do galerii. Była tak zajęta zakupami, że nie słyszała komunikatów emitowanych w głośnikach sklepów.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 8 lipca ok. godz. 12. Na parkingu Galerii Miodowej przy ul. Byczyńskiej w Kluczborku stało zaparkowane auto. W pewnym momencie kobieta, która przechodziła obok niego usłyszała płacz małego dziecka. W środku jednak nie było osoby dorosłej, a drzwi i okna były pozamykane. 

- Kobieta natychmiast wezwała ochronę. Po chwili do pojazdu podeszły inne osoby. Pracownicy Galerii wzywali rodziców dziecka z głośników. Nic to jednak nie dało. Sytuacja robiła się coraz bardziej niebezpieczna. W końcu jeden z mężczyzn kluczem wybił szybę w przednich drzwiach a kobieta wydostała rozgrzane dziecko z pojazdu - mówi asp. Krystyna Alaszewicz z Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku. 

Reklama

Na miejscu szybko pojawiło się pogotowie, dziecku na szczęście nic się nie stało. Policjanci rozpoczęli poszukiwania opiekunów dziecka. Przed 13 do samochodu podbiegła zdenerwowana kobieta, która była matką dziecka. Jej tłumaczenie było absurdalne - 24-latka mówiła, że... poszła do sklepu kupić spodnie. 

Kobieta usłyszy zarzut dotyczący narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi jej za to kara od trzech miesięcy do nawet pięciu lat pozbawienia wolności. 

Reklama

Policja apeluje i przypomina: w czasie upałów, kiedy temperatura sięga nawet 30 stopni, we wnętrzu pojazdu jest ona znacznie wyższa. Nie doprowadzajmy do takich niebezpiecznych sytuacji. Przez brak rozwagi możemy mieć na sumieniu czyjeś zdrowie, a nawet życie. Nawet, jeśli wydaje nam się, że załatwienie jakiejś sprawy zajmie mało czasu, nie zostawiajmy swoich pociech samych. Troska ta powinna dotyczyć również zwierząt.

Ważna jest również reakcja świadków, którzy zobaczą osobę lub zwierzę zamknięte w rozgrzanym pojeździe. Nie bądźmy obojętni. Poinformujmy o wszystkim policję dzwoniąc pod nr tel. alarmowy 112. Zawołajmy ludzi dookoła, czy nie wiedzą, kto jest kierowcą samochodu. Poprośmy o pomoc pracowników ochrony czy galerii handlowych. W sytuacji bez wyjścia możemy nawet wybic szybę w samochodzie - zawsze od przeciwnej strony niż uwięzione dziecko. Prawidłowa reakcja na takie zachowania być może uratuje czyjeś życie.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2024 14:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości