To był niebezpieczny sobotni poranek na autostradzie A1 w powiecie radomszczańskim. Doszło tam do trzech zdarzeń drogowych, które działy się w odstępie kilku minut.
Zaczęło się ok. godz. 8:30 na wysokości Dobryszyc. Kierująca bmw zatrzymała się na pasie awaryjnym, ponieważ w przyczepie kempingowej, która była podpięta do jej auta, wystrzeliła opona. Kobieta czekała na pomoc. Chwilę później, niedaleko tego miejsca, kierująca volkswagenem źle wykonała manewr zmiany pasa ruchu i uderzyła w audi. W kolizji brało udział sześć osób, nikt nie ucierpiał.
Kierowca forda, który widział całe zdarzenie, zaczął hamować. Wtedy w tył jego auta uderzyło renault, za kierownicą którego siedziała kobieta. Została przewieziona do szpitala na dalsze badania.
Wszystkie zdarzenia działy się w odległości ok. 500 metrów. Kierujący byli trzeźwi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze