Oficjalnie od 2011 roku w Polsce, 1 marca, obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Chodzi o upamiętnienie bohaterów antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, którzy po 1945 r. nie złożyli broni. Wybór daty nie jest przypadkowy. 1 marca 1951 r. zostali straceni ostatni koordynatorzy krajowi zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”
Wieluń
Samorządowcy na czele z burmistrzem Pawłem Okrasą i starostą Markiem Kielerem oraz radnym sejmiku wojewódzkiego, Andrzejem Chowisem a także posłem Pawłem Rychlikiem spotkali się pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego.
- Po formalnym zakończeniu II wojny światowej ryzykowali, aby Polska była faktycznie niepodległa, faktycznie wolna – przypominał Marek Gogola, z działu historycznego Muzeum Ziemi Wieluńskiej.
- 200 tys. osób było w strukturach podziemia antykomunistycznego, tej drugiej konspiracji skierowanej właśnie przeciwko okupantowi bolszewickiemu. Szacuje się, że zaledwie 20 tys. walczyło w lasach, ale te oddziały partyzanckie, ci którzy stali z bronią i walczyli o wolną Polskę nie byliby w stanie wytrzymać, gdyby nie było tego ogromnego wsparcia zwykłych cywilów. Wspominamy tych żołnierzy walczących, ale też tych, którzy udzielali im schronienia. wsparcia, pomagali im - podkreślał.
Burmistrz Paweł Okrasa przypomniał, że popiersie rotmistrza Pileckiego, to drugi obelisk w kolejności w kraju, który został poświęcony temu bohaterowi. Wspomniał wzruszającą uroczystość odsłonięcia monumentu, w której uczestniczyła córka żołnierza.
- Dobrze, że pamięć o tych osobach będzie przenoszona w kolejne pokolenia – zaznaczał, przywołując postacie ks. Stefana Farysia i por. Alfonsa Olejnika „Babinicza”.
- Ci ludzie swoją niezłomną postawą również doprowadzili do tego, że możemy w tej chwili żyć w suwerennym i niepodległym kraju.
Poseł Paweł Rychlik mówił, że na odpowiednie miejsce w historii żołnierze wyklęci musieli długo czekać.
- Do 89 roku historia, pamięć o żołnierzach wyklętych, była zamazywana, była wręcz przedstawiana w zupełnie innej perspektywie(…). Przedstawiani byli jako przestępcy, mordercy, jako lokalni rabusie. Przedstawiano tak również naszych żołnierzy wyklętych, wspomnianego tutaj Alfonsa „Babinicza” Olejnika, któremu dzisiaj po wielu dziesięcioleciach oddawana jest cześć i należyty hołd (…) – akcentował. Wskazywał również na umiłowanie ojczyzny, jako siły napędowej bohaterów, gotowych nawet oddać za nią życie.
- Wartością była miłość czysta, miłość bezpośrednia, ta miłość, która była pozbawiona cynizmu i draństwa (…). Dzisiaj z pewnością nie potrzebują oni od nas tego, żebyśmy powtarzali te zasługi i te dokonania i to poświęcenie, ale żołnierze oczekują od nas abyśmy się kierowali podobnymi wartościami – podkreślał poseł.
Złoczew
Żołnierzy wyklętych uczczono w Złoczewie. Z inicjatywy Klubu Historycznego im. Armii Krajowej, działającego przy miejscowym liceum, w Parku Pamięci pod Obeliskiem „W Hołdzie Poległym za Ojczyznę” odbyły się skromne uroczystości. Wspominano tragiczne losy żołnierzy, po czym Dominik Drzazga, burmistrz Złoczewa oraz Jarosław Odya, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Złoczewie wraz z grupką uczniów, złożyli symboliczne wiązanki. Na miejscu odmówiono również modlitwę za zmarłych pod przewodnictwem ks. Piotra Dobrychłopa, wikariusza parafii p.w. św. Andrzeja Apostoła w Złoczewie
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze