Reklama

W Warcie utonął 66-latek. Uważajmy nad wodą

Sezon wakacyjny na półmetku, pogoda sprzyja, więc tłumy ludzi wypoczywają nad wodą. Sporo osób wciąż jednak nie stosuje się do podstawowych zasad, które obowiązują podczas pobytu nad rzeką czy jeziorem. Nietrudno więc o tragedię. Tylko w czerwcu br. odnotowano w Polsce 87 utonięć. Ostatnio w Warcie zaginął 66-latek. Szybko został odnaleziony przez strażaków. Mimo godzinnej resuscytacji, nie udało się go uratować.

20 lipca około godz. 20:30 dyżurny wieluńskiej komendy został powiadomiony, że w Konopnicy mężczyzna wszedł do wody i zniknął pod jej taflą. Na miejscu zdarzenia mundurowi ustalili, że 66-letni mieszkaniec powiatu pabianickiego przebywał wraz z żoną w Konopnicy na swojej działce rekreacyjnej.
- Wczoraj około godziny 20:00 oboje poszli na spacer nad rzekę Wartę – relacjonuje st.asp. Katarzyna Grela, rzecznik KPP w Wieluniu.
- W pewnym momencie mężczyzna postanowił, że wykąpie się w rzece. Wszedł do wody i odpłynął od brzegu. Kobieta w tym czasie poszła na chwilę do domu, który był nieopodal. Po powrocie nie mogła znaleźć męża i zaniepokojona wezwała służby ratownicze. Przyjechali strażacy, którzy z wykorzystaniem łodzi rozpoczęli poszukiwania 66-latka.
Do zdarzenia zadysponowano cztery zastępy JRG Wieluń, w tym jedną z łodzią i jedną ze skuterem wodnym, jeden zastęp OSP Rychłocice, jeden zastęp OSP Konopnica, dwa zastępy OSP Szynkielów z łodzią i jeden zastęp z JRG Sieradz z łodzią. Mężczyzna szybko został odnaleziony i wyciągnięty z wody przez strażaków.
- Po wydobyciu mężczyzny rozpoczęto resuscytację, którą prowadzono około godziny. Niestety nie udało się przywrócić czynności życiowych i uratować osoby poszkodowanej – informuje bryg. Rafał Nanys, dowódca jednostki JRG z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu.
Okoliczności tego tragicznego zdarzenia będą wyjaśniane w prowadzonym przez prokuraturę śledztwie. To już 11 ofiara wody w województwie łódzkim w tym roku, w tym trzecia w okresie wakacyjnym. W ubiegłym roku w regionie w wyniku utonięcia śmierć poniosło 19 osób, w tym 10 podczas wakacji.
Policja i straż cały czas apeluje o rozwagę podczas wypoczynku nad wodą oraz przypomina o zasadach bezpiecznej kąpieli, by nie dochodziło do takich tragedii, jak m.in. dziewięć lat temu w Trębaczewie. Na dzikim kąpielisku nurt rzeki porwał czwórkę kąpiących się dzieci - 7-letnią Hanię, 11-letnią Kasię, 14-letniego Mieczysława i o rok starszego Andrzeja. Cała czwórka utonęła.
- Należy kąpać się wyłącznie w miejscach strzeżonych tam, gdzie nad naszym bezpieczeństwem czuwają ratownicy – podkreśla Grela.
- Pod żadnym pozorem nie wchodźmy do wody po spożyciu alkoholu. Do najczęstszych przyczyn utonięć należy bowiem właśnie alkohol, brawura i przecenianie własnych umiejętności. Dzieci powinny bawić się w wodzie tylko pod opieką dorosłych.
O bezpieczeństwie dzieci nad wodą przypomina również bryg. Rafał Nanys.
- Jeśli dzieci są w wodzie, miejmy nad nimi ciągły nadzór, na moment nie spuszczajmy ich z oka, nawet wtedy, gdy umieją pływać. Jedno zachłyśnięcie może się skończyć utonięciem. Obecność ratowników nie zwalnia rodziców lub opiekunów z obowiązku pilnowania dziecka, bo odpowiedzialność za swoje dzieci zawsze ponoszą rodzice – zaznacza.
- Podczas pływania kajakiem, łódką czy żaglówką, pamiętajmy zawsze o założeniu dziecku kamizelki ratunkowej z kołnierzem, która musi być dopasowana do jego wagi i wzrostu oraz koniecznie zapięta.
Najbezpieczniejsza jest kąpiel w miejscach odpowiednio zorganizowanych i oznakowanych, będących pod nadzorem ratowników WOPR-u lub funkcjonariuszy Policji Wodnej. Dobrze jest znać oznaczenia obowiązujące na kąpielisku: biała flaga – kąpiel dozwolona, czerwona flaga – kąpiel zabroniona, brak flagi – nie ma dyżuru ratowników. Należy unikać pływania w gliniankach, stawach, na żwirowiskach, które mogą być bardzo zanieczyszczone, zarośnięte i głębokie, a w razie zagrożenia nikt nie usłyszy wołania pomocy. Trzeba też pamiętać, że skoki do wody w miejscach nieznanych grożą śmiercią lub kalectwem.
- Przed kąpielą należy sprawdzić temperaturę wody, najlepsza do pływania to 22-25 stopni. Gdy skóra jest nagrzana po bezpośrednim kontakcie ze słońcem, nie należy skakać do wody. Warto przed wejściem do wody skorzystać z prysznica lub stopniowo ochlapać klatkę piersiową, szyję i nogi, by uniknąć wstrząsu termicznego, skurczu lub omdlenia – wymienia podstawowe zasady dowódca jednostki JRG w KP PSP w Wieluniu.
- Nie pływajmy w czasie burzy, mgły, gdy wieje porywisty wiatr. Także pływanie po zapadnięciu zmroku oraz w nocy jest bardzo niebezpieczne. Jeżeli jesteśmy świadkami udzielania pomocy człowiekowi wyciągniętemu z wody, nie przeszkadzajmy ratownikom, nie komentujmy ich działań, nie traktujmy tej sytuacji instruktażowo, nie róbmy zdjęć i nie kręćmy filmów. Bo wtedy toczy się walka o życie ludzkie. Jeśli widzimy, że ktoś w wodzie lub na brzegu potrzebuje pomocy ratownika, należy unieść obie ręce, skrzyżować je i rozłożyć nad głową.  
Świadkiem wielu niebezpiecznych zdarzeń w wodzie był i jest Dariusz Mielczarek, ratownik wodny od 1979 r. Zauważa, że na przestrzeni lat ludzie stali się znacznie mniej ostrożniejsi podczas wypoczynku nad wodą.
- Bardziej o siebie dbali, pilnowali się, a teraz dominuje brawura – przyznaje Dariusz Mielczarek, ratownik na wieluńskich basenach.  
- Każdy wie jak pływa, więc lepiej nie ryzykować. Podstawowa zasada to dobrze poznać miejsce, w które chcemy wejść. Osoba tonąca nie zachowuje się tak jak na filmach, zazwyczaj jest to stres, nie wydaje głosu i spotkałem się też z tym, że ludzie wokół nie zauważają tonącego człowieka.
- W stosunku do poprzednich lat nasza pomoc została okrojona i to nie z naszej winy, takie są przepisy. Kiedyś w apteczce miałem praktycznie wszystko, jako ratownik, mogłem podać leki od bólu głowy i jakieś lepsze środki dezynfekcyjne, a dzisiaj mogę opatrzyć ranę, stwierdzić co się dzieje i ewentualnie wezwać karetkę – podsumowuje Mielczarek.
- Jako ratownicy przede wszystkim musimy obserwować kąpiących się i jedynie możemy uświadamiać trochę ludzi.


Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości