- Sąsiadowi wybudowali, a mnie potraktowali, cytując prezesa, jak „gorszy sort”, bo jestem bezpartyjny. To jest chyba jakaś chora agitacja. Zapisz się do PiS-u, to ci mostek zrobimy – irytuje się mieszkaniec Kolonii Lipnik. Od wielu lat rolnik prowadzi batalię z zarządem PZD w Pajęcznie o budowę wjazdów do swoich działek.
Do redakcji „Kulis…” zgłosił się mieszkaniec Kolonii Lipnik (gm. Siemkowice, pow. pajęczański) i poruszył dwa problemy. Pierwszy to brak możliwości wjazdu na własną posesję przez wysoki krawężnik przy jezdni drogi powiatowej. Drugim jest brak dojazdu do łąki.
W sprawie pierwszego wnioskował do Powiatowego Zarządu Dróg w Pajęcznie z/s w Działoszynie o wykonanie podjazdu, ale dostał odpowiedź, że musi go sam wykonać. Uważa, że nie może tego zrobić, bo teren, na którym położony jest krawężnik i chodnik nie są jego własnością. Pyta również, kto ponosiłby odpowiedzialność za ewentualny wypadek podczas robót.
- Powiedzieli mi w PZD, że jest tak wysoko, bo brakuje jednej warstwy asfaltu. Brakuje, ale nic z tym nie zrobili. Wszystko zostało uduszone i jakoś przeszło – irytuje się Krzysztof Gasiecki z Kolonii Lipnik.
Po trzech latach znów pojechał do PZD pytać co z podjazdami. Miał usłyszeć, że droga będzie poszerzana z obu stron, a przy okazji wjazd zostanie obniżony. Przez kilka lat nic się jednak nie działo.
- Znów usłyszałem, że muszę czekać, bo nastąpi zmiana organizacji ruchu, w związku z budową drogi rowerowej, która będzie biegła do cmentarza. Do tej pory nic się nie wydarzyło – opowiada.
Kolejna bolączka to mostki przepustowe i wjazd do łąki. Krzysztof Gasiecki twierdzi, że bez jego wiedzy i zgody, bez żadnej informacji, PZD wykopało rów w tym miejscu, co uniemożliwia mu wjazd na własną działkę rolną. Z tego powodu musi zaniechać jej użytkowania i ponosi straty. Jak twierdzi, przy sąsiednich działkach wybudowano przepusty i sąsiedzi mają normalny dostęp do swojej ziemi. W tym dyrektor PZD Jacek Różański.
- Nie dość, że nie mam wjazdu do posesji, to jeszcze mi wykopali rów głębszy przy łące. Dlatego, że się dopominałem o wjazd – mówi Krzysztof Gasiecki i dodaje, że potem został wrobiony w składanie jakichś dodatkowych dokumentów.
Zdaniem mieszkańca Kolonii Lipnik jest to celowe, złośliwe działanie. Twierdzi, że stoi za tym kumoterstwo partyjne, ponieważ obaj sąsiedzi należą do PiS, a on pozostaje bezpartyjny. Cała sytuacja ma być wymierzona w dokuczenie i przymuszanie go do wstąpienia do PiS.
- Po wykopaniu rowu „zapomnieli” o wybudowaniu mi zjazdu z drogi, którą zarządzają. Sąsiadowi wybudowali, a mnie potraktowali, cytując prezesa, jak „gorszy sort”, bo jestem bezpartyjny. Prawo mówi, że do każdej działki powinien być zjazd, a przecież w świetle prawa wszyscy jesteśmy równi – irytuje się rolnik.
Jak podkreśla Krzysztof Gasiecki, właściciele dwóch sąsiednich łąk, po jednej i po drugiej stronie jego działki, są członkami PiS i dlatego mostki przepustowe mają.
- To jest chyba jakaś chora agitacja. Zapisz się do PiS-u, to ci mostek zrobimy – rozważa ironicznie.
Rolnik opowiada, że wcześniej nie było w ogóle rowu. Później był niewielki i dało się przejechać na drugą stronę przegrabiarką.
- Teraz jest wykopane po pas. Sugerują, że tu woda stała. Przeżyłem tutaj 61 lat i nigdy w tym miejscu wody nie widziałem. Opierają się na PRL-owskim prawie z 1962 roku. Szkoda, że nie na carskim – nie kryje sarkazmu Gasiecki.
- Dyrektor PZD jest odklejony od rzeczywistości. Dlaczego w ogóle dostał to stanowisko. Może jako inżynier ogrodnik zna się na sadzeniu kwiatków przy drodze, ale nie na zarządzaniu drogami – komentuje złośliwie.
W odpowiedzi na zapytanie redakcji „Kulis…”, dotyczące dwóch zagadnień zgłoszonych przez mieszkańca Kolonii Lipnik, zarząd PZD w Pajęcznie informuje, że pisma i wnioski składane przez Krzysztofa Gasieckiego nie pozostały bez odpowiedzi. Swoje stanowisko w tych kwestiach Powiatowy Zarząd Dróg w Pajęcznie z/s w Działoszynie zajął w pismach z dnia 14 maja i 19 czerwca 2026 roku.
Dyrektor PZD Jacek Różański przypomina, że zgodnie z Ustawą z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U.2025.889 t.j. z dnia 2025.07.04), art. 29. ust. 1:
„Budowa lub przebudowa zjazdu należy do właściciela lub użytkownika nieruchomości przyległych do drogi, po uzyskaniu, w drodze decyzji administracyjnej, zezwolenia zarządcy drogi na lokalizację zjazdu lub przebudowę zjazdu."
Dyrektor podkreśla, że remont zjazdu również należy do wnioskodawcy. W wiadomości mailowej informuje:
„Wniosek Pana Gasieckiego o remont zjazdu, polegający na obniżeniu krawężnika do działki nr ewid. 306 w Kolonii Lipnik został rozpatrzony pozytywnie i w dniu 9 października 2025 r. zostało wydane Zezwolenie nr 10/2025.
W zezwoleniu było pouczenie, że przed rozpoczęciem robót należy wystąpić o udzielenie zezwolenia na wykonanie robót w pasie drogowym - zajęcie drogi.
W decyzji na zajęcie pasa drogowego są m.in. warunki, że należy oznakować i zabezpieczyć roboty zgodnie z wymogami bezpieczeństwa ruchu drogowego, oraz że wnioskodawca ponosi odpowiedzialność cywilną wobec osób trzecich z tytułu szkód mogących zaistnieć podczas robót.”
Odnosząc się do pogłębienia rowu przy działce rolnej, dyrektor Różański informuje, że zarządca drogi nie ma obowiązku informować właścicieli działek przylegających do drogi o robotach w pasie drogowym.
- Byłoby to niewykonalne – podkreśla i dodaje, że przydrożny rów został odtworzony, a pobocze gruntowe wyprofilowane, ponieważ w tej lokalizacji powstawały zastoiska wodne, zagrażające bezpieczeństwu ruchu i stabilności drogi.
Z informacji przekazanej przez dyrektora PZD wynika, że na tym odcinku istniał tylko jeden zjazd z uszkodzonym przepustem blokującym przepływ wody. Podczas pogłębiania rowu na odpowiedniej głębokości została umieszczona prawidłowa rura, a drożność przywrócona. Wcześniej wycięto samosiejki rosnące w rowie, które również ograniczały przepływ wody.
- Nie było fizycznej możliwości żeby pan Gasiecki przejeżdżał bezpośrednio z drogi powiatowej na swoją łąkę – akcentuje Jacek Różański.
23 września 2025 roku Krzysztof Gasiecki złożył wniosek o wydanie decyzji na lokalizację zjazdu do działki nr ewid. 698/2 w Kolonii Lipnik. Zarząd PZD w Pajęcznie z/s w Działoszynie uzasadnia brak rozpatrzenia wniosku:
„Wniosek nie został rozpatrzony, ponieważ interesant nie dostarczył wymaganych dokumentów, wymienionych w Wezwaniu z dnia 22 października 2025 r. Tym samym zrezygnował z budowy zjazdu do swojej działki.”
Sugestie rzekomego kumoterstwa partyjnego i przymuszania do wstąpienia do PiS-u oraz komentarze co do własnych kompetencji, dyrektor Jacek Różański kwituje krótko.
- Końcowe stwierdzenia pana Krzysztofa Gasieckiego nie dotyczą spraw drogowych i będą pozostawione bez komentarza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze