Reklama

WKS Wieluń z kompletem punktów i nowym liderem! Pewne 3:0 z KPS Wałbrzych daje pierwsze miejsce w tabeli

Siatkarze WKSu Wieluń zakończyli pracowity weekend w dobrym stylu. Po sobotnim zwycięstwie nad SPS MODEKO Brzeg Dolny, dzień później rozbili u siebie KPS Chełmiec Wałbrzych 3:0, wskakując na fotel lidera drugiej ligi siatkówki mężczyzn grupy 3. Hala przy Częstochowskiej pękała w szwach, a najlepszym zawodnikiem meczu wybrano środkowego Radka Szczecińskiego, który po spotkaniu skomentował formę zespołu i własną dyspozycję. Teraz wieluńscy kibice mocno zatęsknią za drużyną i siatkówką w ligowym wydaniu na własnym terenie.

Drugie zwycięstwo w dwa dni i… lider!

WKS Wieluń ma za sobą znakomity, a zarazem intensywny weekend. W sobotę, 29 listopada, wielunianie pokonali 3:1 SPS MODEKO Brzeg Dolny w meczu 10. kolejki, a w niedzielę odrabiając zaległości z 6. serii gier nie dali szans ekipie KPS Chełmiec Wałbrzych, triumfując 3:0 (25:21, 26:24, 25:12).

Ta wygrana przyniosła najważniejszy efekt: WKS Wieluń po raz pierwszy w sezonie został liderem tabeli, mając na koncie 24 punkty po dziewięciu rozegranych spotkaniach. Za ich plecami czai się jedyny pogromca wielunian jak do tej pory, IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice, który zgromadził 22 punkty.

Reklama

Atmosfera na trybunach jak w play-offach

Hala sportowa przy ul. Częstochowskiej wypełniła się prawie do ostatniego miejsca. Gospodarzy wspierali m.in. młodzi piłkarze i piłkarki grup Skrzat i Żak z LKS Orion Olewin, w sumie kilkadziesiąt osób, które stworzyły fantastyczną atmosferę. 

Szczeciński MVP. “Cieszymy się, że mamy tylko jedną porażkę”

Najlepszym graczem niedzielnego meczu został środkowy wielunian, Radosław Szczeciński. Po spotkaniu udzielił portalowi kulisy.net obszernego komentarza. Zapytany o powrót na fotel lidera, powiedział:

– Zdecydowanie bardzo się z tego cieszymy. I tak jeszcze wiele meczy przed nami, także pewnie będzie się ta tabela zmieniała, ale cieszymy się, że tak naprawdę mamy do tej pory tylko jedną porażkę. Wszystko wygrywaliśmy inne za trzy punkty, także bardzo się cieszymy.

Reklama

W sobotę gra WKSu wymagała nieco korekt, ale w niedzielę drużyna była już znacznie agresywniejsza i pewniejsza siebie.

– Wczoraj (w sobotę, 29 listopada, przyp.red.) tak przyspale zagraliśmy, dzisiaj na pewno z dużo większą agresją na przeciwnika. Jakiś ten mentalny aspekt tutaj zadziałał, nasza gra wyglądała lepiej. Zresztą wynik 3:0 cieszy, zwłaszcza ten trzeci set gdzie zdemolowaliśmy przeciwnika, fajnie – kontynuował.

W naszej rozmowie pojawił się także temat terminarza – aż siedem z dziewięciu dotychczasowych spotkań WKS rozegrał u siebie.

Reklama

– Atmosfera tutaj jest świetna, najlepiej się gra przed własną publicznością. Czasami na wyjazdach kibice też nas wspierają. Na jesień było fajnie, bo często graliśmy w domu. Na pewno po Nowym Roku będzie dużo ciężej, bo te wyjazdy są męczące i inaczej się gra na wyjeździe, ale musimy się cieszyć z tego, co mamy i tutaj kibicom dawać jak najwięcej radości na spotkaniach w domu – mówił środkowy.

Szczeciński tonował też emocje dotyczące lidera, podkreślając, że najważniejsze dopiero przed zespołem.

Reklama

– W tej lidze tak jest, że forma musi przyjść na najważniejsze momenty, na koniec sezonu. Na razie spokojnie podchodzimy do planowania, a na koniec będziemy trafiali w najlepszą formę – zaznaczał.

Na koniec zapytaliśmy najbardziej wartościowego gracza niedzielnego spotkania o jego zdrowie i formę.

– Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku jeśli chodzi o formę i mam nadzieję, że będę do dyspozycji trenera co tydzień i wszystko będzie w porządku – zakończył.

Przed WKS-em długa seria wyjazdów. Najbliższy mecz wielunianie rozegrają w Mikołajki, 6 grudnia w Radomsku gdzie podopieczni Bartłomieja Matejczyka zmierzą się z miejscowym Bugaj Volley. Będzie to ostatni mecz pierwszej rundy fazy zasadniczej sezonu 2025/2026, ale jednocześnie początek serii aż siedmiu kolejnych wyjazdów.

Reklama

Do własnej hali WKS powróci dopiero 7 lutego, a rywalem będzie wicelider IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice. Spotkanie zapowiada się elektryzująco, bo będzie okazją do rewanżu za porażkę 3:0 z początku sezonu w Jelczu-Laskowicach. Do tego meczu pozostało jednak… aż 69 dni. Kibice siatkówki w Wieluniu zdążą więc solidnie zatęsknić za tą dyscypliną sportu.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/12/2025 07:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości