W niedzielę, 24 sierpnia, Osjaków ponownie promował swój produkt regionalny, a przy okazji całą gminą. Chrzan stał się symbolem imprezy i już 14 raz zadziałał niczym magnes, przyciągając do miasteczka tłumy z całego województwa.
Przestrzeń przy Gminnym Ośrodku Kultury wypełniła się mieszkańcami i gośćmi podczas Wojewódzkiego Święta Chrzanu. Dopisała pogoda, a frekwencja była imponująca. Cóż, program wydarzenia był różnorodny i to najpewniej sprawiło, że w tym roku trudno mówić jedynie o festynie. Była to raczej konsekwentnie budowana marka regionalna, łącząca tradycję rolniczą z nowoczesną formą wydarzenia plenerowego.
Jak co roku centralnym punktem święta były konkursy związane z uprawą i wykorzystaniem chrzanu – od wyboru najokazalszego korzenia, po konkurencje sprawnościowe, takie jak tarcie chrzanu czy rzut korzeniem chrzanu do celu.
Nowością tegorocznej edycji okazał się konkurs na najlepszą zupę chrzanową, wzbudzający wyjątkowe zainteresowanie zarówno uczestników jak i kulinarnego jury. Degustacja tego regionalnego specjału stała się jedną z najczęściej komentowanych atrakcji tego dnia.
– To wydarzenie jest wyrazem wdzięczności dla plantatorów i rolników, nie tylko z naszej gminy, ale całego regionu – podkreślała z satysfakcją Renata Kostrzycka, burmistrz Miasta i Gminy Osjaków.
- Z roku na rok impreza przyciąga coraz liczniejsze grono gości – dodała szefowa osjakowskiego urzędu.
Największy gwar, wbrew pozorom, nie był słyszalny pod sceną, a na kramach kulinarnych. Do kolorowych stoisk stowarzyszeń i Kół Gospodyń Wiejskich ustawiały się długie kolejki. Jedni po trunki, drudzy po swojskie jadło. A na każdym ze stoisk inne rarytasy; zupy, pasty, smarowidła, przekąski i masa doskonałych wypieków – cist, ciasteczek, babeczek…
I tak na przykład doskonałą kwaśnicą częstowały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Raciszynie. A do tego obowiązkowo kieliszeczek rozgrzewającego płynu, przygotowanego z tegorocznych owoców… Ale nie tylko na stoisku reprezentantek gminy Działoszyn można się było najeść do syta. Właściwie każde ze stowarzyszeń i KGW miało coś ekstra.
- Częstujemy wędlinkami, pastą z serka chrzanowego, zupami; chrzanową i dynią oraz chlebem ze smalcem i ogórkiem, no i różne ciasta – wylicza Ewa Nawojska, sołtys wsi Raduczyce.
A co na tym stoisku cieszyło się największą popularnością?
- Najbardziej dzisiaj schodzi zupa dyniowa i zupa chrzanowa. To są dzisiaj nasze hity – odpowiada Nawojska.
Renata Kubisiak z Osjakowa była wręcz zachwycona tym co przygotowały panie z Drobnic. Aż wyrywała się do komentowania…
- Dziewczyny z Drobnic przygotowały same rarytasy. Zupa dyniowa wyśmienita z odrobinką śmietanki i pyszne pierogi. To trzeba skosztować. Cała obsługa przemiła, zgrana i pracowita. Widać, że jest współpraca. Jestem pod wrażeniem – zaznacza mieszkanka Osjakowa, ale pochodząca właśnie z Drobnic.
- Chwalę nie dlatego, że pochodzę z Drobnic, ale dlatego, że tu są potrawy prze-py-szne – sylabizuje.
Organizatorzy zadbali o to, by program imprezy miał charakter wielopłaszczyznowy. Obok kulinarnych pyszności, wśród atrakcji pojawiły się loty helikopterem, które stanowiły dużą atrakcję. Dla dzieci przygotowano wesołe miasteczko, dmuchane zamki i animacje. Prócz stoisk kulinarnych, w Osjakowie pojawiły się także kramy promocyjne producentów regionalnych i przetwórni. Były też stoiska prywatnych firm i instytucji państwowych.
Na scenie pojawili się artyści z regionu, w tym grupy taneczne i akrobaci, którzy nadali wydarzeniu lekkości i dynamiki. Punktem kulminacyjnym wieczoru były koncerty Krystyny Giżowskiej i zespołu Blue Cafe.
14 już edycja Święta Chrzanu to już nie tylko lokalna ciekawostka, lecz rozpoznawalne w regionie wydarzenie, które zyskuje własną tożsamość i potencjał promocyjny. Widać konsekwencję organizacyjną, umiejętność łączenia ludowej tradycji z atrakcyjną formą widowiska oraz – co najważniejsze – autentyczną obecność mieszkańców, dla których chrzan nie jest jedynie dodatkiem do potraw, ale częścią lokalnego dziedzictwa. Produktem regionalnym do którego mają sentyment i szacunek.
Święto Chrzanu zakończyło się późnym wieczorem. Po imprezie mieszkańcy i goście rozjechali się do swoich domów. Panie i panowie ze stowarzyszeń sprzątali swoje stoiska mając poczucie dobrze wykonanej pracy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze