Siemkowice zapamiętają sobotę, 16 sierpnia, na długo. Tegoroczna edycja Chrzaniska została połączona z Powiatowym Świętem Plonów. Dopisała pogoda, goście i gwiazdy, a publiczność szalała pod sceną do późnych godzin nocnych.
Gospodarzami imprezy byli oczywiście szefowie jednostek samorządowych: wójt gminy Siemkowice Kamil Ceglarek i starosta pajęczański Paweł Sikora. Panowie podzielili bochny chleba i częstowali nimi gości imprezy. Nie zabrakło też odrobiny tegorocznego miodu prosto z pasieki.
Ale nim zaczęły się uroczystości obrzędowe na tutejszym boisku, w kościele w intencji rolników odprawiona została msza święta. Potem na stadion w Siemkowicach ruszył korowód dożynkowy…
Na scenie jako pierwszy pojawił się zespół Trębaczewianie. Nie dość, że panie i panowie z Trębaczewa ośpiewali wieńce dożynkowe i zadbali o oprawę muzyczną całej części obrzędowej, to jeszcze przywieźli ze sobą piękny wieniec, który następnego dnia reprezentował powiat pajęczański na wojewódzkim święcie plonów w Buczku.
Oczywiście na Chrzanisku nie zabrakło znamienitych gości. A było ich tak wielu, że gdyby ktoś chciał wymienić wszystkich, mogłoby braknąć atramentu w kałamarzu. Były przemówienia, listy i gratulacje…
Istotną rolę podczas dożynek powiatowych mieli ich starostowie: Katarzyna i Zbigniew Marczakowie. Od ponad 12 lat prowadzą 10-hektarowe gospodarstwo rolne w miejscowości Ożegów. Zajmują się głównie uprawą chrzanu, pszenżyta i owsa. Gospodarstwo Marczaków zostało odziedziczone po rodzicach, którzy również zajmowali się uprawą roli. Małżeństwu z Ożegowa, podczas obrzędu dożynkowego towarzyszył syn Alan i jego dwie koleżanki Wiktorie.
Na scenie zaprezentowało się wielu artystów lokalnych. Prócz wspomnianych wcześniej Trębaczewian swoje talenty zaprezentowali także inni, m.in.: dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Siemkowicach, mażoretki Viva ze Strzelec Wielkich, orkiestry dęte z Kiełczygłowa, Sulmierzyc i Siemkowic.
Publiczność zagęściła się, gdy na scenie pojawił się Don Vasyl Junior, a potem ludzi było coraz więcej i więcej. Już na koncercie zespołu DiscoBoys boisko w Siemkowicach zalały tłumy. Potem publika oszalała, gdy na scenie pojawił się zespół Piękni i Młodzi z Magdaleną Narożną. A na koniec wszyscy bawili się jeszcze długo przy muzyce serwowanej przez DJ.
Prócz niespodzianek na scenie, na gości czekały stoiska z jadłem, popitką i produktami regionalnymi. Nie zabrakło oczywiście chrzanu w czystej postaci, ale także goszczącego w przeróżnych daniach serwowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich i stowarzyszenia z terenu powiatu pajęczańskiego i nie tylko.
Jedno z najbardziej rozmaitych stoisk, pod względem ilości dań, przygotowały na Chrzanisko panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Wiejska wspólnota kulinarna” w Jankach. Koło ma krótki staż, bo powstało w marcu tego roku, za to menu bardzo szerokie.
- U nas można najeść się do syta – zapewnia Urszula Łasoń, przewodnicząca KGW w Jankach.
- Mamy do wyboru dwie sałatki – Cezar i grecką. Mamy minihamburgery, kanapki z różnymi pastami, ślimaki, pasztet, pulpeciki, grzanki z serem górskim, zupę meksykańską, bigos staropolski, krokiety z pieczarkami, szaszłyki, karkówkę z grilla, ciasta wszelkiej maści – wymienia długą listę smakołyków szefowa gospodyń z KGW w Jankach.
Elżbieta Kubunik, sołtys sołectwa Siemkowice nie ma wątpliwości, że impreza nie tylko się udała, ale scementowała lokalną społeczność.
- Współpraca między sołectwami gminy Siemkowice układa się świetnie i jest dziś widoczna – zauważa sołtyska.
- Ludzie się zjednoczyli i pomagali sobie nawzajem. Jestem dumna z mieszkańców, sołtysów i radnych gminy – podkreśla Elżbieta Kubunik.
Podobne zdanie w tej materii ma szef sołectwa Ożegów.
- Współracujemy z panią sołtys Siemkowic. Wszyscy się wspomagamy i działamy wspólnie bez żadnych sporów. Kto mógł to się zaangażował. A takich, co chcieli coś zrobić, nie brakowało – podsumowuje Waldemar Szumigaj, sołtys Ożegowa.
Z dumy ma prawo pękać wójt gminy Siemkowice Kamil Ceglarek, bo impreza została bardzo pozytywnie odebrana zarówno przez mieszkańców jak i przyjezdnych.
- Przede wszystkim dopisała pogoda i goście. Choć dla mnie najważniejsze jest, że zaangażowali się w tę imprezę nasi mieszkańcy, rolnicy – zaznacza włodarz.
- W tym roku mamy dwie imprezy w jednym, bo z naszym Chrzaniskiem zostały połączone dożynki powiatowe. Mamy dziś bardzo dużo atrakcji. Dzieje się zarówno na scenie jak i poza nią – zauważa Kamil Ceglarek i już zaprasza na kolejną edycję Chrzaniska za rok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze