Reklama

„Z piekła do nieba” – WKS Wieluń wciąż w grze o I ligę

W dramatycznym pięciosetowym boju siatkarze WKS-u Wieluń odwrócili losy meczu z UKS Spartą Grodzisk Mazowiecki, mimo że byli o krok od porażki. – „Trafiliśmy z piekła do nieba” – mówił po spotkaniu kapitan Jędrzej Brożyniak dla portalu kulisy.net. Wielunianie wciąż liczą się w walce o awans do I ligi. Dziś mecz z BS Żagań WKS Sobieski Żagań. Początek o godzinie 12.00.

Niewiarygodny comeback WKS-u

To był prawdziwy siatkarski thriller. W sobotnim meczu (10 maja) Turnieju Finałowego o awans do I ligi, WKS Wieluń pokonał gospodarzy – UKS Spartę Grodzisk Mazowiecki – po pięciosetowej batalii 3:2 (13:25, 19:25, 26:24, 25:18, 15:13). Choć po dwóch setach sytuacja wyglądała niezbyt dobrze, podopieczni Bartłomieja Matejczyka i Leszka Pałygi nie spuścili głów.

Przegrywając 0:2 i broniąc dwóch piłek meczowych w trzecim secie, siatkarze WKS-u zdołali nie tylko wrócić do gry, ale też całkowicie przejąć inicjatywę. Impuls przyniosła zmiana na rozegraniu – na boisku pojawił się kapitan Jędrzej Brożyniak, który poprowadził drużynę do cennego zwycięstwa, zaś MVP spotkania został wybrany środkowy – Wiktor Gołębiowski.

Reklama

Brożyniak: „Trafiliśmy z piekła do nieba”

Bardzo się cieszymy, że wciąż jesteśmy w grze. W tym spotkaniu trafiliśmy z piekła do nieba. Teraz czas na regenerację, aby jak najlepiej przygotować się do następnego meczu, o którym już myślimy. – mówił na gorąco po zwycięstwie kapitan WKS-u w rozmowie z portalem kulisy.net.

Brożyniak podkreślił także piękno siatkarskiej nieprzewidywalności – To jest właśnie piękno siatkówki, że nie gra się na czas, a ten ostatni punkt trzeba zdobyć w każdym secie. Już nie takie historie siatkówka widziała. Cieszymy się, że jesteśmy częścią pięknej historii – bo gdzie, jak nie na Turnieju Finałowym o I ligę? – kontynuował.

Reklama

Choć zmęczenie daje się we znaki, kapitan WKS-u wierzy w siłę całego zespołu. – Czasu na regenerację nie ma dużo, ale zarówno my, jak i zespół z Grodziska pokazaliśmy, że mamy szeroką ławkę. Każdy jest gotowy do gry, każdy może być wartością dodaną i pobudzić drużynę. Cieszę się, że mamy tak równy zespół – oby to była nasza siła do końca – mówił.

Kibice – głośny bohater sobotniego wieczoru

Na trybunach wypełnionej po brzegi hali w Grodzisku pojawiła się liczna i głośna grupa kibiców z Wielunia. Nie ustępowali miejscowym fanom i byli ważnym wsparciem dla ekipy WKSu. – Coś pięknego – granie przy pełnych trybunach. Po to to robimy, to dla nas pewnego rodzaju nagroda. Takie zwycięstwo buduje każdego z nas – zaznaczał Brożyniak, jednocześnie podkreślając – Cieszymy się, że kibice z Wielunia przyjechali tutaj tak licznie. To kolejny znak, że siatkówka w mieście żyje i ci ludzie zasługują, aby klub grał o jeden szczebel wyżej – zakończył.

Reklama

Ostatni krok – wygrać i… czekać

WKS Wieluń mimo zwycięstwa nie wszystko ma w swoich rękach. Aby awansować do I ligi, musi dziś, w niedzielę, 11 maja, pokonać drużynę BS Sobieski Żagań – najlepiej 3:0 lub 3:1 – i liczyć na korzystny wynik w meczu Necko Augustów ze Spartą Grodzisk Mazowiecki (godz. 16:00). Drużyna z Augustowa już zapewniła sobie awans na zaplecze PlusLigi i jeśli wygra trzecie spotkanie z rzędu, może otworzyć wielunianom drzwi do I ligi, oczywiście jeśli ci pokonają zespół z Żagania.

Reklama

Początek decydującego meczu WKS-u – dziś o godzinie 12:00.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/05/2025 05:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości