W miniony weekend funkcjonariusze sieradzkiej policji zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy mieli przy sobie niedozwolone substancje. Uwagę policjantów zwróciło ich nerwowe zachowanie. Obydwaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty. O ich przyszłości zdecyduje sąd.
Do pierwszego zatrzymania doszło w piątek (17 listopada) ok. godz. 16:00. To właśnie wtedy policjanci patrolujący ulicę Bohaterów Września zauważyli mężczyznę, który zaczął przyspieszać na widok radiowozu, po czym wyrzucił coś z kieszeni i próbował uciec.
- Policjanci szybko go obezwładnili. Był to 24-letni mieszkaniec Sieradza. Okazało się, że wyrzucił papierowe „zawiniątko”, w którym był biały kryształ. Mężczyzna oświadczył, że jest to prawdopodobnie metamfetamina, jednak nie pamięta, skąd ma te środki. 24-latek w podręcznej saszetce miał także torebki foliowe z marihuaną oraz wagę elektroniczną - komentuje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka.
Do kolejnego zatrzymania doszło w nocy z piątku na sobotę. Wówczas przy ul. Jana Pawła II mężczyźni siedzący w samochodzie zaczęli nerwowo zachowywać się na widok mundurowych. Gdy Ci podeszli do pojazdu - kierowca schował coś pod siedzenie.
- W samochodzie wyraźnie czuć było zapach marihuany. Na pytanie policjantów o posiadanie nielegalnych środków mężczyzna stanowczo zaprzeczył. Jednak wynik sprawdzenia samochodu wyjaśnił powód niespokojnego zachowania mężczyzn. Okazało się, że pod siedzeniem kierowcy policjanci ujawnili zawinięty w folię susz roślinny. 21-letni kierowca przyznał się, że jest to jego własność - dodaje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka.
W ciągu weekendu policjanci zabezpieczyli łącznie ponad 28 gramów marihuany i metamfetaminy. Zatrzymani mężczyźni za posiadanie narkotyków odpowiedzą teraz przed sądem. Grozi im 3 lata więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze