- Jeżdżą jak głupki, na znaki nie patrzą, a potem zdziwieni – kwituje mieszkaniec gminy Biała. To poruszenie wywołała kolejna poważna kolizja na niestrzeżonym przejeździe kolejowym między miejscowościami Biała Rządowa a Brzoza (gm. Biała, pow. wieluński). Samochód osobowy zderzył się z drezyną.
Zdarzenie miało miejsce we wtorek 20 stycznia, o godzinie 9:17, w m. Biała Druga na przejeździe kolejowym linii 181.
- 29-latka kierująca Volkswagenem nie zastosowała się do znaku STOP i wjechała na przejazd kolejowy doprowadzając do kolizji z kolejowym pojazdem technicznym – poinformowała asp. sztab. Katarzyna Grela, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu.
- To nie jest pierwszy raz. Tu jest niebezpiecznie. Już kilka takich przypadków było, że ktoś się pod drezynę wtarabanił – akcentuje Zbigniew Browarny, częsty bywalec tych okolic w rozmowie z reporterką portalu kulisy.net.
- Oznakowanie przejazdu jest bardzo dobre. Krzyż św. Andrzeja jest, znak STOP stoi i na jezdni jest namalowany. Wszystko jak trzeba, prawidłowo i bez kitu – zapewnia pokazując na miejscu zdarzenia, że faktycznie wszystko się zgadza.
- Ludzie nie zwracają uwagi na znaki. Jeżdżą na pamięć. Znają rozkład jazdy pociągów i wiedzą, że o tej porze nic nie jedzie, to już na nic nie patrzą. A tu masz! Nagle drezyna, a oni się nie spodziewali i zdziwieni, bo przecież miało nic nie jechać.
- Ale o czym my tu dyskutujemy, jak nawet policja radiowozem się nie zatrzymuje na tym STOP-ie. Stop to stop. Koła mają się zatrzymać w miejscu. A oni tylko przyhamują i jadą dalej – macha ręką Zbigniew Browarny.
Na szczęście, tym razem nikt nie ucierpiał, poza portfelem kierującej, która dostała mandat.
Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej, w tym trzy z JRG PSP Wieluń i jeden z OSP KSRG Biała, a także policjanci i Zespół Ratownictwa Medycznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze