- Od pierwszej sekundy wiedziałam, że będziemy razem – wzrusza się Danuta Grabczak z Wielunia, która razem z mężem Zbigniewem, podobnie jak 46 innych par z terenu gminy, zasłużyła w tym roku na prezydenckie odznaczenie za długoletnie pożycie małżeńskie. A uroczystość dla szanownych jubilatów urządzono w piątek, 20 marca w Rudzie pod Wieluniem.
Ponad pół wieku temu Danuta Grabczak zobaczyła pierwszy raz swojego przyszłego męża. Od razu wpadł jej w oko. Spotkali się spojrzeniami i od razu zakochali się w sobie.
- Od pierwszej sekundy wiedziałam, że będziemy razem – wzrusza się kobieta.
- To była tzw. majówka. Spotkaliśmy się w parku. Z przyszłym mężem zapoznała mnie moja siostra, bo to był jej kolega – wspomina Danuta Grabczak.
- Tak mi wpadł w oko, że byłam dosłownie pewna, że to ten jedyny – dodaje z uśmiechem.
Także on nie miał żadnych wątpliwości.
- Takie rzeczy się czuje, wie się od razu – zauważa Zbigniew Grabczak i dodaje, że do dziś nie ma minimetra wątpliwości, że Danuta to po prostu miłość jego życia.
Jerzy i Grażyna Sibińscy doskonale pamiętają dzień swoich zaślubin. To było 50 lat temu w Wieluniu. Właśnie tu powiedzieli sobie sakramentalne „tak” i od tej pory trwali ze sobą bez przerwy. Warunki były inne niż dziś, ale mimo to, Jurek i Grażyna mieli huczne wesele urządzone w ówczesnej restauracji Hotelowa w Wieluniu.
- Cieszyliśmy się, że jesteśmy razem, że poznaliśmy się i to było najważniejsze – wspomina Grażyna Sibińska i zaznacza, że wesele było duże, na ponad sto osób, a trwało do białego rana.
- Znaliśmy się osiem lat przed ślubem. A nasza recepta na długie wspólne życie jest prosta: kochać się i wybaczać – mówi z wyraźnym uśmiechem na twarzy Jerzy Sibiński.
W czasie uroczystości Złotych Godów, odznaczenia otrzymały pary: Anna i Marian Antonowscy, Zenobia i Lech Bakalarczykowie, Lidia i Eugeniusz Bałonowie, Maria i Józef Bednarkowie, Janina i Stefan Beśkowie, Elżbieta i Witold Białkowie, Wanda i Janusz Birletowie, Danuta i Marian Bojkowie, Maria i Józef Brożynowie, Halina i Roman Burchacińscy, Teresa i Janusz Chęcińscy, Elżbieta i Jan Cichoniowie, Maria i Zbigniew Ciurowie, Janina i Ignacy Czajowie, Marianna i Lesław Gajkowie, Urszula i Józef Gmyrkowie, Danuta i Zbigniew Grabczakowie, Kazimiera i Józef Gralakowie, Maria i Andrzej Idaczykowie, Elżbieta i Jerzy Jurdzińscy, Maria i Henryk Kacałowie, Zofia i Zdzisław Kaczmarkowie, Jadwiga i Józef Kołaczykowie, Irena i Wiesław Koprowscy, Czesława i Eligiusz Kowalscy, Leokadia i Jan Krzemińscy, Kazimiera i Jerzy Kucharkowie, Henryka i Lechosław Musiałowie, Halina i Eugeniusz Nowakowie, Jolanta i Jan Olczykowie, Danuta i Lech Pagaczowie, Henryka i Wincenty Paluszkowie, Grażyna i Jerzy Sibińscy, Anna i Stanisław Sosnowscy, Barbara i Janusz Stańczakowie, Zdzisława i Grzegorz Szczęśniakowie, Wiesława i Jan Szczukieccy, Helena i Henryk Szewczykowie, Aleksandra i Wiesław Szydłowie, Grażyna i Waldemar Torchałowie, Małgorzata i Zbigniew Urbaniakowie, Halina i Zdzisław Wątrobowie, Irena i Janusz Wierzgaczowie, Stanisława i Henryk Wojtalowie, Maria i Ryszard Zadworni, Helena i Józef Zającowie, Marianna i Jerzy Zychlowie.
W uroczystości prócz przedstawicieli wieluńskiego ratusza i Urzędu Stanu Cywilnego w Wieluniu wziął udział także sekretarz stanu w kancelarii prezydenta RP i szef biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz.
- Jestem dziś tutaj, aby przekazać wyrazy podziękowania od najwyższego urzędu państwa, prezydenta Rzeczy Pospolitej. Podziękowania za te ponad 50 lat wspólnego życia, choć w wielu przypadkach są to dużo dłuższe znajomości. Za ten czas życia dla siebie, ale też dla innych chciałem wam, w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego podziękować – mówił jeszcze przed wręczeniem odznaczeń minister Marcin Przydacz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze