63-latek znalazł kartę bankomatową. Zamiast ją oddać, postanowił nią płacić za zakupy. W końcu jednak wpadł w ręce policji. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Kilka dni temu do bełchatowskiej komendy zgłosiła się kobieta, która powiadomiła o włamaniu na jej konto bankowe. Okazało się, że straciła ona kartę bankomatową podczas zakupów w miejscowej galerii. Po sprawdzeniu transakcji okazało się, że ktoś z niej skorzystał i kilkukrotnie zapłacił za zakupy. Szybko udało się ustalić winnego.
- Policjanci zatrzymali podejrzewanego mężczyznę już następnego dnia. Okazał się nim 63-letni mieszkaniec Bełchatowa. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego usłyszał on łącznie sześć zarzutów, w tym zarzut przywłaszczenia znalezionej karty bankomatowej oraz zarzuty włamania do systemu bankowego i kradzieży pieniędzy - wyjaśnia nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Reklama
Mężczyźnie grozi teraz nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Policja apeluje, aby w przypadku utraty czy kradzieży karty bankomatowej lub dokumentów, jak najszybciej poinformować placówkę bankową lub inną instytucję, która wydała dokument. W takich przypadkach dużą rolę odgrywa czas.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze